Wicemistrz Polski w pięciu tegorocznych spotkaniach zdobył 13 punktów i 13 bramek, co zwraca uwagę tym bardziej, że zimą odszedł do Portland Timbers najlepszy strzelec Jarosław Niezgoda.

Reklama

W tabeli Legia ma łącznie 51 punktów i aż o dziewięć wyprzedza Cracovię. Piast jest szósty - 40.

Legioniści będą faworytami niedzielnego spotkania nie tylko z racji miejsca w tabeli. Od porażki z Lechią Gdańsk (1:2) 28 września wyniki podopiecznych trenera Vukovica przy Łazienkowskiej to kolejno: 2:1, 7:0, 5:1, 4:0, 3:1, 3:1, 4:0 i 2:1.

Mamy bardzo duży szacunek dla Piasta i tego, jak ta drużyna jest prowadzona. Dla mnie na pewno nie jest przypadkiem, że zdobyła w poprzednim sezonie mistrzostwo. Ta drużyna potrafiła w decydującej fazie wygrać dziesięć spotkań i tylko jedno przegrać. To mówi samo za siebie. Nie sądzę, że gliwiczanie wyglądają obecnie gorzej. Po prostu futbol na tym polega, że z boiska nie bierzesz tyle, na ile zasługujesz i ile byś chciał. Dla mnie to ciągle jeden z najgroźniejszych rywali dla nas, niezależnie od sytuacji w tabeli. Tak podchodzę do tego przeciwnika - powiedział Vukovic podczas piątkowej konferencji prasowej.

Jak przyznał, jego zespół nie może zagrać w najmocniejszym składzie.

Po meczu z Lechią (w środę Legia wygrała w Gdańsku 2:0 - PAP) problem ma Tomas Pekhart, niefortunnie zderzył się z rywalem, który upadł na jego kolano. Dziś przejdzie badania i zobaczymy, jak to wygląda. Można jednak powiedzieć, że to kolejny piłkarz, na którego nie będziemy mogli liczyć w niedzielę. Nie zagrają też Paweł Stolarski, William Remy i Igor Lewczuk - przyznał trener Legii.

Według wielu ekspertów trudno sobie wyobrazić, żeby w tym sezonie jego zespół - grając tak dobrze w piłkę i mając taką przewagę w tabeli - nie wywalczył mistrzostwa. Vukovic podchodzi jednak do tego spokojnie.

Ja już dawno mówiłem, że w Legii nigdy nie jest tak źle i nigdy tak dobrze, jak się mówi. Nie biorę pod uwagę, podobnie jak wcześniej, tego, co się dzieje dookoła. Dla mnie liczy się kolejny mecz, w którym trzeba mocno pracować na zwycięstwo, bo inaczej wygrać się nie da. Adam Małysz mówił, że liczy się kolejny skok i ja też nie wybiegam daleko w przyszłość. Przed nami dwanaście spotkań. Teraz skupiamy się na jak najlepszej pracy w tym niedzielnym - zaznaczył trener Vukovic.

Początek meczu z Piastem na Łazienkowskiej o godz. 17.30.