Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech nie był gościnny. Podbeskidzie do domu wraca z bagażem czterech goli [WYNIKI i TABELA]

6 grudnia 2020, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak cieszy się z gola podczas meczu Ekstraklasy z Podbeskidziem Bielsko-Biała
<p>Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak cieszy się z gola podczas meczu Ekstraklasy z Podbeskidziem Bielsko-Biała</p>/PAP
Lech Poznań w czwartek dostał solidne lanie od Benfiki Lizbona w Lidze Europy. "Kolejorz" tamtą porażkę powetował sobie w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. "Górale" w stolicy Wielkopolski stracili cztery gole i nie strzelili ani jednego.

Dwa i pół miesiąca piłkarze Lecha czekali na ligowe zwycięstwo na własnym stadionie. Po raz ostatni komplet punktów zanotowali 20 września wygrywając w derbach z Wartą 1:0. W niedzielny wieczór nie dali szans innemu beniaminkowi. Bielszczanie nie po raz pierwszy w tym sezonie pokazali, że gra w defensywie pozostawia wiele do życzenia.

Goście przez pierwsze pół godziny prezentowali się dość solidnie i przez długie momenty byli równorzędnym rywalem dla faworyzowanych gospodarzy. Sytuacji strzeleckich więcej mieli jednak wicemistrzowie Polski, m.in. dwukrotnie dyspozycję Michala Peskovica sprawdził Jakub Moder, a uderzenie Pedro Tiby minęło światło bramki.

Podbeskidzie atakowało trochę chaotycznie, ale w 27. minucie miało swoją chwilę radości. Obrońcy "Kolejorza" przysnęli i pozwolili Gergo Kocsisowi zagrać w pole karne, a tam z bliska do siatki trafił Marko Roginic. Sędzia Wojciech Myć pokazał na środek boiska, ale po chwili otrzymał sygnał z wozu VAR, że Węgier podawał piłkę zza końcowej linii.

To zdarzenie okazało się przestrogą dla lechitów, że grając na pół gwizdka, mogą nie wygrać z beniaminkiem. W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Jakub Moder, mocno uderzył z dystansu, lecz Peskovic popisał się efektowną paradą. Kilkadziesiąt sekund później Słowak był już bezradny, gdy Thomas Rogne wygrał pojedynek powietrzny i głową z czterech metrów dał swojej drużynie prowadzenie. Peskovic, który wcześniej bronił praktycznie bezbłędnie, mógł w tej sytuacji lepiej się zachować.

Stracony gol podciął skrzydła bielszczanom, a Lech poczuł się pewniej i uspokoił grę. Nie forsował tempa, ale też potrafił skorzystać z prezentów przeciwnika. Tuż przed końcem pierwszej połowy nieodpowiedzialnie zachował się Milan Rundic, który przed boczną linią swojego pola karnego dał się ograć Mikaelowi Ishakowi, a Szwed takich okazji nie zwykł marnować.

Początek drugiej odsłony pozbawił podopiecznych Krzysztofa Brede resztki nadziei. Minutę po wznowieniu gry niemal cała drużyna przyjezdnych zagościła pod polem karnym gospodarzy, a po chwili Dani Ramirez idealnie zagrał do Pedro Tiby, który swój rajd rozpoczął jeszcze na własnej połowie. Obrońcy Podbeskidzia nie mieli szans dogonić Portugalczyka, który w sytuacji sam na sam podwyższył wynik.

Lech grał z rozmachem, a kolejne gole wisiały w powietrzu. Inna sprawa, że rywale pozwalali im na zbyt wiele. Kolejna strata piłki na własnej połowie zakończyła się czwartym golem autorstwa Dani Ramireza, który dobił obroniony strzał Jana Sykory.

Lech w tym miesiącu ma jeszcze cztery mecze do rozegrania, dlatego też trener Dariusz Żuraw mógł swobodnie wpuszczać zmienników na boisko. Poznaniakom jednak zabrakło determinacji w ataku i zdobywaniu kolejnych bramek. Tempo spotkania spadło, a lepsze sytuacje mieli bielszczanie. Filip Bednarek nie bez trudu obronił główkę Aleksandra Komora, groźnie strzelał też inny rezerwowy Jakub Bieroński, ale bramkarz poznańskiego zespołu znów był na posterunku.

Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Thomas Rogne (30-głową), 2:0 Mikael Ishak (44), 3:0 Pedro Tiba (46), 4:0 Dani Ramirez (53)
Żółta kartka - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Dmytro Baszłaj, Mateusz Marzec
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Mecz bez udziału publiczności
Lech Poznań: Filip Bednarek - Alan Czerwiński, Thomas Rogne, Dorde Crnomarkovic, Wasyl Krawec - Jan Sykora (58. Michał Skóraś), Pedro Tiba, Dani Ramirez (71. Filip Marchwiński), Jakub Moder (81. Karlo Muhar), Jakub Kamiński (58. Tymoteusz Puchacz) - Mikael Ishak (58. Mohammad Awwad)
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Peskovic - Konrad Gutowski (75. Filip Modelski), Dmytro Baszłaj, Milan Rundic (51. Aleksander Komor), Kacper Gach - Serhij Miakuszko (62. Maksymilian Sitek), Michał Rzuchowski, Desley Ubbink, Gergo Kocsis (75. Jakub Bieroński), Mateusz Marzec (62. Łukasz Sierpina) - Marko Roginic

Wyniki meczów 12. kolejki i tabela ekstraklasy piłkarskiej:
2020-12-04:
Cracovia Kraków - Wisła Kraków           1:1 (0:0)
2020-12-05:
Śląsk Wrocław - Raków Częstochowa        1:0 (0:0)
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk           2:0 (0:0)
Jagiellonia Białystok - Warta Poznań     4:3 (2:3)
2020-12-06:
Piast Gliwice - KGHM Zagłębie Lubin      1:1 (1:1)
Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0 (2:0)
Pozostałe mecze kolejki
2020-12-07:
Pogoń Szczecin - PGE FKS Stal Mielec (18.00)
Wisła Płock - Górnik Zabrze (20.30)

Tabela (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki, punkty, różnica bramek)
1. Legia Warszawa                  12 8 2 2 19-11 26 +8
2. Raków Częstochowa               12 7 3 2 24-13 24 +11
3. Śląsk Wrocław                   12 6 2 4 18-12 20 +6
4. Górnik Zabrze                   11 6 2 3 17-11 20 +6
5. KGHM Zagłębie Lubin             12 5 4 3 16-13 19 +3
6. Jagiellonia Białystok           12 5 2 5 19-21 17 -2
7. Lech Poznań                     11 4 4 3 22-16 16 +6
8. Pogoń Szczecin                  10 4 4 2 11- 7 16 +4
9. Lechia Gdańsk                   12 5 1 6 17-18 16 -1
10. Cracovia Kraków                12 4 6 2 16-14 13 +2
11. Warta Poznań                   12 4 1 7 11-15 13 -4
12. Wisła Kraków                   12 2 5 5 17-17 11
13. Piast Gliwice                  12 2 4 6 12-18 10 -6
  . Wisła Płock                    11 2 4 5 12-18 10 -6
15. PGE FKS Stal Mielec            11 2 3 6 13-23  9 -10
16. Podbeskidzie Bielsko-Biała     12 2 3 7 12-29  9 -17
W przypadku równej liczby punktów o kolejności w końcowej tabeli decydują bezpośrednie mecze
*) Cracovia ukarana odjęciem pięciu punktów za korupcję

Mecze w następnej kolejce
2020-12-11:
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice (18.00)
KGHM Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław (20.30)
2020-12-12:
Warta Poznań - Pogoń Szczecin (15.00)
Górnik Zabrze - Cracovia Kraków (17.30)
Wisła Kraków - Legia Warszawa (20.00)
2020-12-13:
PGE FKS Stal Mielec - Lech Poznań (15.00)
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok (17.30)
2020-12-14:
Lechia Gdańsk - Wisła Płock (18.00)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj