Gliwiczanie chcieli uciec z dolnej części tabeli, przedłużyć serię sześciu ligowych spotkań bez porażki i poprawę pozycji wyjściowej przed przerwą w rozgrywkach, goście – w przypadku zwycięstwa - "zimowaliby" na fotelu lidera.

Reklama

Piast w poprzedniej kolejce rozgromił na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:0, częstochowianie u siebie ograli Jagiellonię Białystok 3:2.

Zapowiada się pasjonujące widowisko – anonsował przed pierwszym gwizdkiem stadionowy spiker.

Pierwsza połowa nie mogła spełnić tych oczekiwań. Goście – których grupka kibiców była słyszalna przez pewien czas zza ogrodzenia stadionu - zaczęli bardzo ofensywnie, mogli objąć prowadzenie już w 3. minucie, kiedy po główce Daniela Bartla piłkę sprzed linii bramkowej wybił Patryk Sokołowski. Potem piłkarze trenera Marka Papszuna cieszyli się z rzutu karnego, jednak sędzia po analizie wideo zmienił decyzję.

Gospodarze mieli problem z przejściem przez "zagęszczony” przez rywali środek boiska. Ich osamotniony napastnik Jakub Świerczok był skrupulatnie pilnowany. Do przerwy ani goli, ani wielkich emocji nie było.

Po przerwie Raków kontynuował atak pozycyjny, tyle, że bez celnych strzałów.

Po kwadransie na rajd środkiem zdecydował się Marcin Cebula, jednak z dobrej pozycji posłał piłkę obok słupka gliwickiej bramki.

Gospodarze wydawali się skupieni na defensywie, tym niemniej w 69. minucie wyprowadzili akcję, po której Świerczok co prawda pokonał bramkarza, tyle, że – jak pokazał VAR – ze spalonego i wynik się nie zmienił. Gliwiczanie od tego momentu zagrali bardziej otwarcie, jednak nie na tyle, by zdobyć komplet punktów.

Piast Gliwice - Raków Częstochowa 0:0

Żółte kartki - Piast Gliwice: Piotr Malarczyk. Raków Częstochowa: Marcin Cebula, Oskar Zawada.

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław). Mecz bez udziału publiczności.

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Bartosz Rymaniak, Piotr Malarczyk, Jakub Czerwiński, Jakub Holubek - Dominik Steczyk, Tomasz Jodłowiec, Michał Chrapek (80. Tiago Alves), Patryk Sokołowski (80. Patryk Lipski), Sebastian Milewski (63. Gerard Badia) - Jakub Świerczok (88. Michał Żyro).

Raków Częstochowa: Branislav Pindroch - Kamil Piątkowski, Andrzej Niewulis, Petr Schwarz - Fran Tudor, Igor Sapała, David Tijanic (64. Ivan Lopez Alvarez), Marcin Cebula, Marko Poletanovic, Daniel Bartl (89. Piotr Malinowski) - Vladislavs Gutkovskis (83. Oskar Zawada).