Kwekweskiri w grudniu ubiegłego roku rozwiązał kontrakt z Tobołem Kostanaj, a do "Kolejorza" dołączył na zasadzie wolnego transferu. W ekstraklasie wystąpił w dziewięciu meczach. Trener Maciej Skorża krótko po objęciu Lecha pozytywnie wypowiadał się na temat gry Gruzina. Z kolei dyrektor sportowy klubu Tomasz Rząsa przyznał, że piłkarz potrafi grać pod presją i ma spore doświadczenie.

Reklama

"Nika potwierdził na boisku podczas wiosennych występów, że ma spore umiejętności i stanowi wartość dodaną dla naszej drużyny. To doświadczony gracz, który ma na swoim koncie 36 występów w reprezentacji Gruzji i nauczony jest gry pod presją. Jego pozostanie sprawia, że w kontekście kolejnego sezonu w środku pomocy jesteśmy odpowiednio zabezpieczeni. Latem przychodzi Radosław Murawski, który będzie rywalizował z Jesperem Karlstroemem, Niką Kwekweskirim oraz Pedro Tibą. A nie zapominajmy, że są również nasi wychowankowie, na czele z Antonim Kozubalem" - powiedział Rząsa cytowany na oficjalnej stronie klubowej.

Gruzin cieszył się, że jego przygoda w poznańskim klubie potrwa dłużej.

"Od początku, gdy tutaj trafiłem, podkreślałem, że chcę się zaprezentować na boisku z jak najlepszej strony, by zapracować na przedłużenie umowy. I to się teraz wydarzyło. Myślę, że na murawie pokazałem, że mogę być zawodnikiem przydatnym dla zespołu i cieszę się, że będziemy wspólnie kontynuować naszą podróż także w kolejnych dwóch sezonach, bo mocno wierzę w projekt, jakim jest Lech i już nie mogę się doczekać tego, co nas czeka w przyszłości" - podkreślił.