Postawa poznańskiego beniaminka, to obok Rakowa Częstochowa i Pogoni Szczecin, największe pozytywne zaskoczenie tego sezonu. "Zieloni" są cały czas w grze o czwarte miejsce, które po zdobyciu przez Raków Pucharu Polski gwarantuje udział w eliminacjach Ligi Konferencji, nowych międzynarodowych rozgrywek.

Reklama

Tworek jeszcze dwa, trzy tygodnie temu nie lubił, gdy stawiano mu pytania o grę w europejskich pucharach. "Twardo stąpamy po ziemi" - zwykł mawiać na konferencjach, ale z upływem czasu szkoleniowiec oswoił się z tą myślą.

"Proszę zauważyć, że w ostatnim czasie Warta ciągle o coś walczy. Rok temu były to baraże o ekstraklasę, potem o utrzymanie się w niej. W międzyczasie postawiliśmy przed zespołem cel zajęcia miejsca w czołowej ósemce, a teraz mamy nowe wyzwanie. Ekscytujemy się tymi dwoma ostatnimi spotkaniami, ale jednocześnie podchodzimy bardzo spokojnie" - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem 29. kolejki ze Śląskiem Wrocław.

Jak zaznaczył, celem jest zwycięstwo, które będzie "punktem wyjścia" przed ostatnią kolejką.

"Nie uważam, że stawką tego meczu będzie udział w pucharach. Oprócz nas i Śląska, są jeszcze inne zespoły w tej grze - Piast Gliwice, czy Zagłębie Lubin. W innych spotkaniach musi się jeszcze coś wydarzyć, byśmy wygrywając dwa mecze, zajęli czwarte miejsce" - zauważył.

Drużynę ze stolicy Dolnego Śląska półtora miesiąca temu objął Jacek Magiera. Zdaniem Tworka w grze Śląska widać już rękę nowego trenera.

"Spodziewam się przede wszystkim pressingu ze strony rywala już od początku meczu. Od kiedy trener Magiera przejął zespół, Śląsk gra w innym ustawieniu, inaczej też w ofensywie. Ten pomysł na grę, który już widać, może być dla nas niewygodny. Widać, że on jest cykliczną rzeczą, którą trener Magiera w tym zespole zaszczepił. Musimy uzbroić się w cierpliwość w konstruowaniu akcji, bo rywale zrobią wszystko, by wybijać nas z rytmu i nie pozwalać nam na oddawanie strzałów na bramkę" - tłumaczył.

Wielu piłkarzom beniaminka za kilka tygodni kończą się kontrakty. Część z nich występuje na zasadzie wypożyczenia, jak choćby Makana Baku, który przyszedł do Warty z drużyny 2. Bundesligi Holstein Kiel. Warta ma opcję pierwokupu, ale może okazać się, że kwota przekracza możliwości klubu. W mediach społecznościowych kibice żartobliwie zasugerowali, by zrobić "zrzutkę" na pozyskanie 23-letniego Niemca mającego kongijskie korzenie.

"Nie zajmuję się tą sprawą. Makana musi mieć otwartą głowę na dwa ostatnie mecze, żeby wszelkie inne sprawy nie przysłoniły mu najważniejszego celu, w jakim był tu sprowadzony, czyli pomocy drużynie" - podsumował Tworek.

Mecz Warty ze Śląskiem rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 15 w Grodzisku Wielkopolskim. W pierwszej rundzie wrocławianie wygrali u siebie 2:1.