Podolski rozegrał w barwach reprezentacji Niemiec 130 meczów, zdobył dla niej 49 goli, został mistrzem świata w 2014 roku.

Reklama

Urodzony w Gliwicach 36-letni napastnik w przeszłości grał m.in. w Bayernie Monachium i Arsenalu Londyn, ostatnio bronił barw tureckiego Antalyasporu.

Marketingowy strzał w dziesiątkę

Jeszcze przed oficjalnym podpisaniem umowy w klubowym sklepie Górnika kibice kupowali meczowe koszulki z numerem 10 i nazwiskiem Podolskiego.

Czekaliśmy długo, z niedowierzaniem, i okazało się, że jest. Cieszę się, że piękna historia Górnika dopisuje kolejny rozdział. Czeka nas wspaniała przygoda. Myślę, że Łukasz będzie wspierać młodych zawodników - powiedziała prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.

Prezes klubu Dariusz Czernik podkreślił, że pozyskanie Podolskiego odbiegało od normalnych rozmów transferowych.

Marzenia się spełniają. To wielki dzień w historii Górnika, Zabrza, polskiej piłki. Trwało to długo, ale warto było czekać, jestem przekonany, że dużo radości będzie dla wszystkich. Już widać efekty marketingowe - choćby w naszym sklepie klubowym, są też zapytania o loże na stadionie, o bilety na mecze, a jeszcze nie rozpoczęliśmy sprzedaży - stwierdził.

Były inne oferty

Potwierdził, że napastnik miał lukratywne ofert z innych lig, nieporównywalne z tą zabrzańską.

Ale nie to było najważniejsze. Chodziło o spełnienie obietnic. Ten transfer nie wpisuje się w normalne umowy transferowe. Nie chodzi tylko o strzelanie w bramek, o wyniki, ale też o naszą akademię, o coś większego - dodał.

Podkreślił, że nie będzie problemów z godzeniem przez Podolskiego obowiązków piłkarskich z udziałem w jednym z telewizyjnych programów rozrywkowych w Niemczech.

Ujawnił, że wyniki badań lekarskich zawodnika są znakomite, a klubowy lekarz był pod wrażeniem jego organizmu.

Transfer o większym znaczeniu

Reklama

Kocham piłkę, urodziłem się niedaleko. Przyszedłem tu grać. Wiem, że to mój ostatni klub, to w koszulce Górnika zagram swój ostatni mecz. Są też inne plany, jest świetna akademia, o wielkim potencjale, którą trzeba rozwinąć - powiedział piłkarz.

Przypomniał, że od dawna obiecywał przyjście do Górnika.

Tak mówiłem, były z tego żarty w mediach społecznościowych. Byłem spokojny, wiedziałem, że kiedy nadejdzie ten moment, to będę. Pokazałem, że dotrzymuję słowa. Grałem w Japonii, Turcji, ale zawsze byłem w kontakcie z Górnikiem. Plany na razie są takie, by pograć rok, może dwa, trzy. Chcę być w szatni, na treningach, meczach - zauważył.