Już w 19. minucie powinno być 0:1. Wówczas Luis Mata świetnie wyłożył piłkę w polu karnym rywala Sebastianowi Kowalczykowi, a ten w idealnej sytuacji do zdobycia gola nie trafił do bramki.
Pięć minut później ładnie, ale niecelnie uderzył z dystansu Marcin Flis. Kilkadziesiąt sekund później bliski zdobycia bramki głową był Maksymilian Sitek, ale na posterunku był Dante Stipica.
O ile w pierwszej połowie gra była wyrównana, to od pierwszej minuty drugiej zarysowała się wyraźna przewaga Portowców.
W 62. min. po zagraniu z rzutu wolnego dla Pogoni, w polu karnym mielczan powstało olbrzymie zamieszanie. Ostatecznie strzał Jakuba Bartkowskiego intuicyjnie obronił Rafał Strączek.
W 77. min. Strączek był już bezradny, ale wyręczył go - po strzale Jeana Carlosa Silvy - będący niemal na linii bramkowej Mateusz Żyro.
Gdy wydawało się, że Stal zdoła wywalczyć jeden punkt, gola zdobył w doliczonym czasie gry Wahan Biczachczjan. Po jego strzale z ok. 20 metrów mielecki bramkarz tak pechowo interweniował, że piłka wpadła do siatki.
PGE FKS Stal Mielec - Pogoń Szczecin 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Wahan Biczachczjan (90+3)
Żółta kartka - PGE FKS Stal Mielec: Arkadiusz Kasperkiewicz. Pogoń Szczecin: Sebastian Kowalczyk, Kamil Drygas, Damian Dąbrowski, Luka Zahovic
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 3 588
PGE FKS Stal Mielec: Rafał Strączek - Mateusz Żyro, Arkadiusz Kasperkiewicz, Bożidar Czorbadżijski, Marcin Flis, Krystian Getinger - Maksymilian Sitek, Mateusz Matras, Grzegorz Tomasiewicz (86. Albin Granlund), Maciej Domański (74. Dawid Kort) - Adrian Szczutowski (46. Konrad Wrzesiński)
Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Igor Łasicki, Benedikt Zech (43. Paweł Stolarski), Luis Mata - Mateusz Łęgowski (90+1. Mariusz Fornalczyk), Damian Dąbrowski, Sebastian Kowalczyk (75. Wahan Biczachczjan) - Michał Kucharczyk (90+1. Rafał Kurzawa), Luka Zahovic (75. Jean Carlos Silva), Kamil Grosicki
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.