Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Poznań znów mógł być liderem, ale nie wykorzystał okazji [WIDEO]

13 marca 2022, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Piłkarz Wisły Kraków Momo Cisse (P) i Joel Pereira (L) z Lecha Poznań podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz Wisły Kraków Momo Cisse (P) i Joel Pereira (L) z Lecha Poznań podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Piłkarze Lecha Poznań nie wykorzystali szansy awansu na pozycję lidera ekstraklasy. W 25. kolejce zremisowali w Krakowie z Wisłą 1:1, wyrównując w ostatnich sekundach.

"Kolejorz" przystępował do meczu w Krakowie dzień po wyjazdowym remisie lidera Pogoni z Cracovią 1:1 i ze stratą dwóch punktów do "Portowców". W przypadku zwycięstwa awansowałby na pierwsze miejsce, ale zdołał jedynie, dzięki akcji w ostatnich sekundach, zremisować.

Piłkarze "Białej Gwiazdy" - w obecności 21 tysięcy widzów - prowadzili od 43. minuty po golu czeskiego napastnika Zdenka Ondraska.

W 54. minucie Colley w ogromnym zamieszaniu skierował piłkę do bramki, ale gol nie został uznany po tym, jak arbiter obejrzał akcję na monitorze.

Lech w drugiej połowie posiadał przewagę, ale ofiarnie grający wiślacy nie dopuszczali do sytuacji bramkowych, blokując strzały i wygrywając pojedynki główkowe w polu karnym.

Dopiero w końcówce poznaniacy byli bliscy wyrównania. W 81. minucie Filip Marchwiński główkował tuż obok słupka, a chwilę później Mikael Ishak posłał piłkę nad poprzeczką.

Arbiter doliczył siedem minut i w ostatniej akcji meczu Adriel Ba Loua podał przed bramkę, a ustawiony na pozycji środkowego napastnika stoper Antonio Milic sprytnym zagraniem piętą skierował piłkę do bramki.

Drużyna prowadzona obecnie przez Jerzego Brzęczka nie wygrała żadnego z sześciu tegorocznych meczów ligowych i w tabeli jest z 24 punktami jest 16. Na dodatek została niedawno wyeliminowana w ćwierćfinale Pucharu Polski przez trzecioligową (czwarty poziom) Olimpię Grudziądz.

Natomiast Lech po raz drugi z rzędu nie odniósł zwycięstwa, w poprzedniej kolejce przegrał u siebie z Rakowem Częstochowa 0:1.

Drużyna trenera Macieja Skorży ma 49 punktów i traci jeden do Pogoni, która w sobotę po drugiej stronie Błoni zremisowała z Cracovią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj