Lechia od początku zaatakowała zdecydowanie i na efekty takiej taktyki nie trzeba było długo czekać, bowiem w 11. minucie biało-zieloni objęli prowadzenie. W tej sytuacji Łukasz Zwoliński najpierw stracił piłkę, ale nie zdołał jej wybić Piotr Wlazło i napastnik gospodarzy mocnym uderzeniem z 10 metrów pokonał Pawieła Pawluczenkę.
Impet gdańszczan nie zmalał, a wynik mógł, w 20 minucie oraz 60 sekund później, podwyższyć autor pierwszego gola. Najpierw po dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka Zwoliński posłał piłkę obok bramki, a za chwilę, po poddaniu Macieja Gajosa, trafił w słupek.
Niewiele brakowało, aby te okazje się zemściły, a pierwszy groźniejszy atak przyjezdnych zakończył powodzeniem, jednak w 24. minucie Muris Mesanovic fatalnie spudłował.
Z czasem gra się wyrównała, ale Termalika nie była w stanie do przerwy poważniej zagrozić bramce Dusana Kuciaka.
Drugą połowę zawodnicy obu zespołów solidarnie przedreptali. Stała ona na fatalnym poziomie - brakowało w niej tempa, agresji, zdecydowania i sytuacji.
Na jej początku goście mieli optyczną przewagę, jednak nadal nie potrafili wypracować sobie dogodnej okazji i w sumie nie oddali celnego strzału na bramkę rywali. Dopiero w 75. minucie Samuel Stefanik główkował nad poprzeczką, a w pierwszej minucie doliczonego czasu zza pola karnego, także nad bramką, uderzył Artem Putiwcew.
Wcześniej lekkie strzały oddali lechiści, Jarosław Kubicki i wyjątkowo nieskuteczny w tym meczu Zwoliński. Tymczasem w czwartej minucie doliczonego czasu, za sprawą rezerwowych, gdańszczanie podwyższyli prowadzenie.
Conrado wyprowadził kontrę lewym skrzydłem, wyłożył piłkę na środek pola karnego do Flavio Paixao, a ten skierował ją do praktycznie pustej bramki. Był to 98. gol portugalskiego napastnika w ekstraklasie.
Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Łukasz Zwoliński (11), 2:0 Flavio Paixao (90+4)
Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Piotr Wlazło, Artem Putiwcew, Adam Radwański
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 4 677
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Joseph Ceesay, Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak - Christian Clemens (67. Kacper Sezonienko), Jarosław Kubicki, Maciej Gajos (90+1. Kristers Tobers), Jakub Kałuziński (67. Marco Terrazzino), Ilkay Durmus (77. Conrado) - Łukasz Zwoliński (77. Flavio Paixao)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pawieł Pawluczenko - Nemanja Tekijaski, Piotr Wlazło, Artem Putiwcew - Adam Radwański (81. Marcin Grabowski), Andrij Dombrowskyj, Michal Hubinek (81. Maciej Ambrosiewicz), Matej Hybs - Muris Mesanovic (63. Roland Varga), Tomas Poznar (38. Kacper Śpiewak), Dawid Kocyła (63. Samuel Stefanik)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.