Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków zrobił kolejny krok w walce o tytuł. Bruk-Bet coraz bliżej 1. ligi [WIDEO]

16 kwietnia 2022, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnicy Rakowa Częstochowa cieszą się z gola podczas meczu 29. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
<p>Zawodnicy Rakowa Częstochowa cieszą się z gola podczas meczu 29. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza</p>/PAP
W sobotnim meczu ekstraklasy Raków pokonał 3:0 Bruk-Bet Termalikę. Po tej porażce drużyna z Niecieczy do minimum ograniczyła swoje szanse na utrzymanie, natomiast częstochowianie zrobili kolejny krok w walce o mistrzostwo Polski.

Gospodarze już w pierwszej akcji meczu mogli objąć prowadzenie. Wywalczyli rzut wolny, a po wrzutce w pole karne i zgraniu piłki głową przez Piotra Wlazłę z kilku metrów strzelał Kacper Śpiewak, lecz został zablokowany.

Goście po raz pierwszy zagrozili bramce Bruk-Betu w 14. minucie. Po złym wybiciu piłki przez Pawieła Pawluczenkę, Ivi Lopez podał do Fabia Sturgeona. Ten jednak nie trafił w bramkę. Potem, po podaniu głową od Tomasa Petraska, przed szansą stanął Ivi Lopez. Hiszpan już składał się do strzału, ale Wlazło ofiarną i ryzykowną interwencją wygarnął mu piłkę. W 35. minucie Ivi Lopez posłał piłkę wysoko nad poprzeczką strzelając z kilku metrów.

Minutę później najlepszy snajper ekstraklasy już się nie pomylił. Po kolejnym złym wprowadzeniu piłki do gry przez Pawluczenkę, Patryk Kun podał do Hiszpana, ten ograł tym razem Wlazłę i strzelił swojego 16. gola w tym sezonie. Można powiedzieć, że była to bramka stracona na własne życzenie przez Bruk-Bet.

Miejscowi mocniej zaatakowali dopiero w końcówce pierwszej połowy. W 44. minucie Milan Rundic zablokował strzał Śpiewaka.

Na drugą połowę trener Radoslav Latal wprowadził za obrońcę Davida Domgjoni Tomasa Poznara i jego zespół grał już w ustawieniu z trójką napastników. Chwilę po wznowieniu gry Czech miał okazję do wyrównania, ale główkując z kilku metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Raków po przerwie oddał inicjatywę gospodarzom. Praktycznie każdy ich atak był bliski powodzenia.

Gdy wydawało się, że gol dla Bruk-Betu to kwestia czasu, goście wywalczyli rzut rożny. Po jego rozegraniu Petrasek oddał strzał z kilku metrów, Pawluczenko odbił piłkę wprost pod nogi Vladislavsa Gutkovskisa, który popisał się skuteczną dobitką. Reprezentant Łotwy tym golem pogrążył klub, w którym przed przejściem do Rakowa spędził 4,5 roku.

Po stracie tej bramki miejscowi przestali wierzyć w odrobienie start i goście już w pełni kontrolowali wydarzenia na boisku. Wynik spotkania ustaliła w doliczonym czasie akcja rezerwowych. Igor Sapała świetnie podał do Sebastiana Musiolika, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Raków Częstochowa 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Ivi Lopez (36), 0:2 Vladislavs Gutkovskis (62), 0:3 Sebastian Musiolik (90+1)
Żółta kartka - Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Piotr Wlazło. Raków Częstochowa: Patryk Kun
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 2 219
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Pawieł Pawluczenko – Nemanja Tekijaski, Piotr Wlazło, David Domgjoni (46. Tomas Poznar) Matej Hybs (64. Marcin Grabowski) – Mateusz Grzybek, Michal Hubinek, Andrij Dombrowskyj, Adam Radwański – Muris Mesanovic (78. Roland Varga), Kacper Śpiewak (64. Artem Polarus, 85. Samuel Stefanik)
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic – Oskar Krzyżak, Tomas Petrasek, Milan Rundic – Deian Sorescu, Walerian Gwilia (78. Szymon Czyż), Ben Lederman (89. Igor Sapała), Patryk Kun – Fabio Sturgeon (58. Marcin Cebula), Vladislavs Gutkovskis (78. Jakub Arak), Ivi Lopez (89. Sebastian Musiolik)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Hiszpanie zrehabilitowali się po kompromitacji w pierwszym meczu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj