Mecz z ekipą ze stolicy Polski zaczął się dla mielczan bardzo dobrze. W 5. min. Krystian Getinger tak wykonał rzut rożny, że piłka nieoczekiwanie wpadła do siatki.
Legia wyrównała w 30. min. Z lewego skrzydła świetnie zagrał w pole karne Maciej Rosołek, a piłkę skierował do bramki Paweł Wszołek.
Szybko dwukrotni mistrzowie Polski (1973, 1976) ponownie objęli prowadzenie, bo cztery minut później. Tym razem z rzutu rożnego zagrał piłkę Maciej Domański. Do jego dośrodkowania najlepiej wyskoczył Arkadiusz Kasperkiewicz i popisał się celną "główką".
W 38. min. powinno być 3:1. Wówczas bramkarz Legii tak rozpoczął akcję swojej drużyny, że piłka trafiła wprost pod nogi Maksymiliana Sitka. Gracz Stali znalazł się w sytuacji jeden na jeden, ale sposobem znanym z boisk piłki ręcznej jego strzał obronił Richard Strebinger.
W drugiej połowie kibice - którzy szczelnie wypełnili trybuny - nie zobaczyli już ani jednej bramki. Nie znaczy to jednak, że nie było emocji. Przewagę miała Legia, ale Stal mądrze się broniła. Najbliższy pokonania Rafał Strączka był - w doliczonym czasie gry - Rosołek. Jednak "główkował" z bliska wprost w ręce golkipera.
PGE FKS Stal Mielec - Legia Warszawa 2:1 (2:1)
Bramki: 1:0 Krystian Getinger (5), 1:1 Paweł Wszołek (30), 2:1 Arkadiusz Kasperkiewicz (34-głową)
Żółta kartka - PGE FKS Stal Mielec: Arkadiusz Kasperkiewicz, Dominik Steczyk. Legia Warszawa: Maciej Rosołek, Bartosz Slisz, Rafael Lopes, Benjamin Verbic, Tomas Pekhart
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Widzów: 5 872