Pogoń Szczecin - Wisła Płock 2:2 (1:0).

Reklama

Bramki: 1:0 Mateusz Łęgowski (21), 1:1 Rafał Wolski (48-karny), 2:1 Luka Zahovic (76), 2:2 Anton Krywociuk (88-głową).

Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Dante Stipica, Mateusz Łęgowski. Wisła Płock: Bartłomiej Gradecki.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 9 134.

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Kostas Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Luis Mata - Jean Carlos Silva (80. Pontus Almqvist), Damian Dąbrowski, Mateusz Łęgowski (60. Wahan Biczachczjan), Sebastian Kowalczyk (84. Kamil Drygas), Kamil Grosicki - Luka Zahovic (84. Paweł Stolarski).

Reklama

Wisła Płock: Bartłomiej Gradecki - Aleksander Pawlak (76. Dawid Kocyła), Damian Michalski, Anton Krywociuk, Piotr Tomasik - Kristian Vallo (62. Łukasz Sekulski), Dominik Furman (84. Milan Kvocera), Rafał Wolski, Damian Rasak (62. Filip Lesniak), Davo - Marko Kolar (62. Martin Sulek).

Mecz czołowych drużyn ekstraklasy zawiódł. Gra toczyła się w większości w miernym tempie i w środku boiska. Były jednak przebłyski. Największy chyba w 76. minucie. Pogoń miała rzut rożny. Ormianin Wahan Biczachczjan zagrał płasko w pole karne Konstas Triantafyllopoulos odegrał piętą w pole pięciu metrów i Luka Zahovic wykończyła akcję strzałem do siatki. Wydawało się, że to zwieńczenie niezłej gry Pogoni, która miała inicjatywę w drugiej części meczu.

Wisła grała solidnie, ale statycznie. Nie wzniosła się ponad przeciętność, a to w Szczecinie grozi stratą punktów. Wcześniej działo się głównie przy sytuacjach bramkowych. Gospodarze objęli prowadzenie już po 20 minutach - akcję Kamila Grosickiego i Luisa Maty lewym skrzydłem zwieńczył Mateusz Łęgowski.

Po zdobyciu prowadzenia gospodarze kontrolowali grę, ale w ich poczynaniach nie było widać chęci na podwyższenie wyniku.

W efekcie goście, tuż po przerwie, wyrównali. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dante Stipica na 11. metrze przewrócił jednego z graczy Wisły za co sam dostał żółtą kartkę, a przeciwko Pogoni sędzia Daniel Stefański podyktował rzut karny. Skutecznie na bramkę zamienił go Rafał Wolski.

Gol dla gości ożywił "Portowców", którzy po strzale Zahovica znów wyszli na prowadzenie, ale w końcówce zabrakło im konsekwencji i Anton Krywociuk doprowadził do sprawiedliwego remisu.