Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz o pierwsze punkty w Lubinie, lider z beniaminkiem w 4. kolejce Ekstraklasy

4 sierpnia 2022, 10:44
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piłkarze Wisły Płock
<p>Piłkarze Wisły Płock</p>/Newspix
Prowadzący w tabeli ekstraklasy piłkarze Wisły Płock w 4. kolejce podejmą beniaminka Miedź Legnica. Pierwszych punktów w sezonie w Lubinie w starciu z Zagłębiem poszuka broniący tytułu Lech Poznań, który na razie jest ostatni.

Wisła zaczęła rozgrywki z wysokiego pułapu, wygrała trzy dotychczasowe spotkania i może się pochwalić imponującym bilansem bramek 10-1, a ma już za sobą mecz m.in. z Lechem i Lechią Gdańsk.

- zaznaczył słowacki trener "Nafciarzy" Pavol Stano.

Jego rozpędzona drużyna w poniedziałek podejmie Miedź. Brylujący w poprzednim sezonie na zapleczu ekstraklasy legniczanie w dwóch występach zgromadzili jeden punkt i szybko przekonali się, że o zwycięstwa w najwyższej klasie, mimo pozyskania latem kilku piłkarzy o znanych nazwiskach, nie będzie łatwo.

Do pięciu razy sztuka?

Spotkanie lidera zakończy w poniedziałek 4. kolejkę, a rozpocznie ją w piątek potyczka drugiej drużyny, która w trzech meczach wywalczyła komplet punktów, czyli Cracovii. "Pasy" czeka wyjazd do Mielca i pojedynek ze Stalą.

Trener Cracovii Jacek Zieliński latem postawił na stabilizację i jedynie uzupełnienie składu, a w Mielcu - głównie ze względów finansowych - doszło do całkowitego przemeblowania zespołu i Adam Majewski musi na nowy go tworzyć. Na razie idzie mu na "czwórkę", bo tyle punktów Stal zdobyła dotychczas, co daje jej piąte miejsce w tabeli. Od kiedy dwukrotny mistrz kraju wrócił do ekstraklasy dwa lata temu, nie wygrał żadnego z czterech meczów z Cracovią.

Komplet punktów, ale po dwóch występach, mają też piłkarze Rakowa, których jedno spotkanie zostało przełożone ze względu na udział w europejskich pucharach. Ekipa prowadzona przez Marka Papszuna bardzo dobrze rozpoczęła sezon - sięgnęła po Superpuchar, wygrała dwie potyczki ligowe i dwukrotnie pokonała w kwalifikacjach Ligi Konferencji FK Astana. W czwartek wieczorem częstochowian czeka kolejny sprawdzian - w Trnawie ze Spartakiem w 3. rundzie eliminacji LK.

W środę działacze Rakowa przeprowadzili dość spektakularny jak na polskie warunki transfer, pozyskując z Górnika Zabrze Bartosza Nowaka, który był - obok Lukasa Podolskiego - liderem tej drużyny. Smaczku transakcji dodaje fakt, że w niedzielę obie jedenastki zmierzą się przy Roosevelta. Nie wiadomo jednak, czy dotychczasowy pomocnik Górnika zagra w tym pojedynku.

Szansa mistrza na pierwsze punkty

Bez choćby punktu pozostają dwa kluby - Lech i Piast Gliwice, co w obu przypadkach jest niespodzianką.

Poznaniacy w niczym nie przypominają zespołu, który w maju cieszył się z mistrzostwa Polski. Obu ligowych porażek doznali na własnym obiekcie, gdzie w całym poprzednim sezonie tylko raz zeszli z boiska pokonani. "Kolejorz" stara się łączyć rywalizację w ekstraklasie z udziałem w europejskich pucharach, ale na razie na obu frontach nie ma się czym pochwalić. W czwartek wieczorem zagra w Reykjaviku z Vikingurem w pierwszym meczu 3. rundy kwalifikacji LK, a w niedzielę zawita do Lubina na konfrontację z Zagłębiem.

"Miedziowi" długo byli niewygodnym rywalem dla Lecha, ale w poprzednich rozgrywkach ekipa ze stolicy Wielkopolskie dwukrotnie wygrała.

Trener z patentem na Legię

Pierwszych punktów w sezonie poszuka też w tej kolejce Piast, który nie dość, że doznał dwóch porażek, to jeszcze nie zdobył gola. Lekarstwo ma stanowić powrót do zespołu Hiszpana Jorge Felixa.

Gliwiczanie w piątkowy wieczór zagrają w stolicy z Legią, która z czterema "oczkami" jest siódma. Trener Waldemar Fornalik ma patent na warszawską drużynę. W dziewięciu ostatnich starciach przegrał tylko raz - wiosną ubiegłego roku w Gliwicach 0:1.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj