Dziennik Gazeta Prawana logo

Rasistowski skandal w Pucharze Polski. Piłkarze Sandecji zeszli z boiska w trakcie rzutów karnych

10 listopada 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Sandecji Nowy Sącz Elhadji Maissa Fall (L) i Erik Exposito (P) ze Śląska Wrocław podczas meczu 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski
<p>Zawodnik Sandecji Nowy Sącz Elhadji Maissa Fall (L) i Erik Exposito (P) ze Śląska Wrocław podczas meczu 1/8 finału piłkarskiego Pucharu Polski</p>/PAP
Broniący trofeum Raków Częstochowa pokonał w Szczecinie Pogoń 1:0 w środowym hicie 1/8 finału Pucharu Polski. Awans wywalczył też Motor Lublin. Do skandalu doszło w meczu Sandecji ze Śląskiem Wrocław - piłkarze z Nowego Sącza na znak protestu zeszli z boiska w trakcie rzutów karnych.

O zwycięstwie Rakowa nad Pogonią zdecydował strzał z rzutu wolnego w 67. minucie gwiazdy częstochowskiego klubu - Hiszpana Iviego Lopeza.

Raków, który zdecydowanie prowadzi w tabeli ekstraklasy, ostatniej porażki doznał 3 września (0:3 z Cracovią w lidze). Od tej pory - licząc razem z PP - wygrał 10 meczów i jeden zremisował.

Do niespodzianki doszło w Lublinie, gdzie drugoligowy (trzeci poziom) Motor pokonał spadkowicza z ekstraklasy Wisłę Kraków 1:0. Bramkę zdobył w 86. minucie z rzutu karnego Rafał Król.

Skandaliczne wydarzenie miały natomiast miejsce w Niepołomicach. Po dogrywce w rywalizacji występującej tam w roli gospodarza pierwszoligowej Sandecji ze Śląskiem Wrocław było 2:2. W trakcie serii rzutów karnych (przy stanie 2:1 dla wrocławian) piłkarze z Nowego Sącza zeszli z boiska.

Według m.in. piłkarzy Sandecji obrażany na tle rasistowskim przez kibiców drużyny przeciwnej był ich klubowy kolega - urodzony w Senegalu Maissa Fall, który chwilę wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego.

Drużyna Sandecji nie wróciła już do wykonywania "jedenastek", więc po kilkunastu minutach oczekiwania sędzia Sebastian Jarzębak gwizdnął po raz ostatni.

– powiedział PAP arbiter tego spotkania.

We wtorek odbyły się trzy mecze i wszystkie zakończyły się dogrywkami lub rzutami karnymi. Awans wywalczyły wówczas Legia Warszawa, pierwszoligowy Górnik Łęczna i drugoligowy KKS Kalisz, który w serii "jedenastek" wyeliminował Górnika Zabrze.

Dla występujących w 2. lidze (trzeci poziom) piłkarzy z Kalisza to pierwszy w historii awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.

KKS, prowadzony przez byłego piłkarza wielu polskich i zagranicznych klubów Bartosza Tarachulskiego, jest rewelacją tego sezonu.

W 1. rundzie wyeliminował, również po rzutach karnych, Widzew Łódź (po dogrywce było... 5:5). W następnej okazał się lepszy od grającej razem z kaliszanami w 2. lidze Olimpii Elbląg (2:0), a teraz "odesłał" Górnika Zabrze.

Po 90. minutach było 3:3, dogrywka nie przyniosła zmiany wyniku, a rzuty karne bezbłędny KKS wygrał 5-3.

Do niespodzianki, choć mniejszego kalibru, doszło w Łęcznej, gdzie spadkowicz z ekstraklasy Górnik pokonał po dogrywce 1:0 występującego w najwyższej klasie Piasta Gliwice.

Sporo emocji było wieczorem w Gdańsku. Lechia prowadziła z Legią 1:0, a w dogrywce 2:1, ale goście doprowadzili do remisu 2:2, a w karnych okazali się wyraźnie lepsi (4-2).

Obie drużyny w miniony piątek rywalizowały o punkty ekstraklasy w Warszawie. Legia zwyciężyła wówczas 2:1, choć też przegrywała.

Pozostałe dwa spotkania 1/8 finału PP zaplanowano na czwartek.

Finał obecnej edycji odbędzie się 2 maja 2023. W puli nagród jest 10 milionów złotych, z czego połowa trafi do triumfatora rozgrywek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj