Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja! Jagiellonia przegrała z broniącym się przed spadkiem Zagłębiem

21 kwietnia 2025, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sensacja! Jagiellonia przegrała z broniącym się przed spadkiem Zagłębiem
Sensacja! Jagiellonia przegrała z broniącym się przed spadkiem Zagłębiem/PAP
Mistrz Polski zaliczył wielką wpadkę w 29. kolejce Ekstraklasy. Broniąca tytułu Jagiellonia Białystok na własnym stadionie przegrała z broniącym się przed spadkiem z ligi Zagłębiem Lubin 1:3. Z takiego wyniku najbardziej cieszy się prowadzący w tabeli Raków Częstochowa, który zachował nad ekipą z Podlasia cztery punkty przewagi.

Jagiellonia nie wykorzystała szansy

Trzecia w tabeli Jagiellonia w poniedziałek miała okazję zmniejszyć dystans do lidera tabeli. Wystarczyło pokonać Zagłębie. Zadanie nie wydawało się trudne. Podopieczni Adriana Siemieńca byli zdecydowanym faworytem w pojedynku z broniącym się przed spadkiem rywalem.

Jagiellonia dobrze zaczęła

Mecz zaczął się zgodnie z oczekiwaniami miejscowych kibiców. Już po kwadransie gry miejscowi objęli prowadzenie. Gola na 1:0 strzelił niezawodny Jesus Imaz.

Zagłębie sprawiło Jagiellonii niezłego dyngusa

W tym momencie fani Jagiellonii spodziewali się, że ich ukochana drużyna sprawi mocne lanie przyjezdnym. Jak się jednak okazało to goście nieoczekiwanie urządzili piłkarzom z Białegostoku niezłego dyngusa.

W 29. minucie do remisu doprowadził Kajetan Szmyt. Skrzydłowy "Miedziowych" precyzyjnym strzałem z około dwunastu metrów pokonał Sławomira Abramowicza.

Pieńko bohaterem Zagłębie

Decydujące ciosy Zagłębie zadało w samej końcówce spotkania, a jej bohaterem był Tomasz Pieńko. 21-latek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zapewnił swojej drużynie szalenie cenne trzy punkty. Najpierw w 88. minucie wykorzystał rzut karny.

Natomiast w doliczonym czasie gry z zimną krwią skutecznie wykończył fantastyczną kontrę swojego zespołu.

Po 29. kolejkach Zagłębie jest na 14. miejscu w tabeli i ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj