Fatalny początek Rakowa
Raków nie mógł gorzej rozpocząć rewanżowego pojedynku. Gospodarze już w 1. minucie spotkania stracił bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i błędzie Kacpra Trelowskiego, piłkę głową do siatki skierował Ron Raci.
W 12. minucie bramkarza gości pokonał Lamine Diaby-Fadiga. Gol jednak nie został zaliczony, bo napastnik "Medalików" był na spalonym.
Hajduk szybko odzyskał prowadzenie
Kibice Rakowa na wyrównanie czekali do 61. minuty. Wtedy na 1:1 z rzutu karnego trafił Fadiga.
Niestety taki wynik utrzymał się zaledwie pięć minut. Ponownie prowadzenie chorwackiej drużynie dał Michele Sego.
Hajduk w dogrywce zapewnił sobie awans
Raków znów musiał odrabiać straty. Gospodarze nie poddawali się. Ich starania przyniosły efekt w 88. minucie. Gola na 2:2 strzelił Mahir Emreli i tym samym doprowadził do dogrywki.
Losy awansu rozstrzygnęły się w 94. minucie. Po stałym fragmencie gry trzecią bramkę dla Hajduka zdobył Rokas Pukstas.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
