Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków zdemolował Astanę. Nie przeszkodziła mu nawet czerwona kartka

21 lipca 2022, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Raków Częstochowa - FK Astana
<p>Raków Częstochowa - FK Astana</p>/Newspix
Raków Częstochowa wygrał u siebie z FK Astana 5:0 (2:0) w pierwszym meczu 2. rudy eliminacji Ligi Konferencji. Rewanż odbędzie się 28 lipca w Kazachstanie.

Wicemistrzowie Polski dobrze rozpoczęli sezon. Wygrali mecz o Superpuchar Polski z Lechem Poznań 2:0, później na inaugurację ekstraklasy na własnym stadionie pokonali Wartę Poznań 1:0, a teraz wysoko zwyciężyli na inaugurację drugiego w historii występu w europejskich pucharach.

Raków przystąpił do rywalizacji z Astaną w swoim najmocniejszym zestawieniu i szybko objął prowadzenie. Gospodarze przejęli piłkę na połowie rywali, Hiszpan Ivi Lopez strzelił z dystansu, a bramkarz Marko Milosevic interweniował niefortunnie i przepuścił piłkę do siatki.

W 19. minucie Mateusz Wdowiak huknął potężnie zza pola karnego, ale tym razem Milosevic wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później Deian Sorescu sfaulował wychodzącego na wolne pole Pedro Eugenio, a że otrzymał już drugą żółtą kartkę, to w konsekwencji ujrzał czerwoną i w efekcie musiał opuścić boisko.

W 41. minucie Ben Lederman dośrodkował w pole karne, ale Milosevic wypiąstkował piłkę. Po chwili pomocnik Rakowa podał prostopadle do Wdowiaka, który z kilku metrów podwyższył na 2:0. Pomimo gry w dziesiątkę piłkarze Rakowa zeszli do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Trener Papszun dokonał w przerwie dwóch zmian. Boisko opuścili Lederman i Rumun Bogdan Racovitan, a zastąpili ich Chorwat Fran Tudor i Ukrainiec Władysław Koczerhin. Szkoleniowiec wykazał się wyczuciem, bo obaj później wpisali się na listę strzelców.

Ważnym momentem była 62. minuta, kiedy po drugiej żółtej czerwoną kartkę zobaczył Asłan Darabajew i siły na boisku się wyrównały. To pozwoliło się częstochowianom poczuć pewnie.

Trzy minuty później Ivi Lopez przedryblował kilku rywali w polu karnym, podał do Vladislavsa Gutkovskisa, a Łotysz uderzył z woleja i było 3:0. Później Hiszpan zanotował drugą asystę przy bramce Koczerhina na 4:0. W doliczonym czasie gry Tudor wykorzystał rzut karny i ustalił wynik meczu na 5:0.

Raków Częstochowa - FC Astana 5:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Ivi Lopez (4), 2:0 Mateusz Wdowiak (42), 3:0 Vladislavs Gutkovskis (65), 4:0 Władysław Koczerhin (77), 5:0 Fran Tudor (90+5)
Raków Częstochowa: Vladan Kovacević - Bogdan Racovitan (46. Fran Tudor), Zoran Arsenic, Milan Rundic - Deian Sorescu, Giannis Papanikolau, Ben Lederman (46. Władysław Koczerhin), Patryk Kun - Mateusz Wdowiak (70. Wiktor Długosz), Ivi Lopez (83. Szymon Czyż), Vladislavs Gutkovskis (79. Fabian Piasecki)
FC Astana: Marko Milosevic - Bryan (69. Abat Aimbietow), Denis Poliakow, Tałgat Kusjapow (82.Danyło Beskorowajny), Michaił Gabyszew - Jeremy Manzorro (70. Jurij Piercuch), Asłan Darabajew, Maks Ebong - Timur Dosmagambietow, Rai Vloet, Pedro Eugenio (86. Stanisław Basmanow)
Żółte kartki: Raków - Deian Sorescu, Bogdan Racovitan; Astana - Jeremy Manzorro, Asłan Darabajew, Tałgat Kusjapow, Timur Dosmagambietow, Danyło Beskorowajny
Czerwone kartki: Raków - Deian Sorescu (21., za drugą żółtą); Astana - Tałgat Kusjapow (62., za drugą żółtą)
Sędzia: Goga Kikaczeiszwili (Gruzja)
Widzów: 5500

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSędzia skrzywdziła Ekwador. Kompromitujący błąd Tori Penso na mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj