Bilety na mecz Legia - Chelsea wyprzedane
Wejściówki na mecz przy Łazienkowskiej cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Do sprzedaży trafiło 24 975 biletów. Klub poinformował, że chętnych na ich zakup było około 80-100 tysięcy osób. Karty wstępu rozeszły się na pniu. Wielu kibiców Legii zostało odprawionych z kwitkiem i pozostaje im oglądanie spotkania w telewizji.
Chelsea zmniejszyła pulę biletów dla kibiców Legii
Kolejne złe wieści dla legionistów napłynęły z Anglii. Początkowo Chelsea deklarowała, że na rewanżowy mecz, który za dwa tygodnie odbędzie się na Stamford Bridge w Londynie przekaże Legii 2177 biletów dla jej sympatyków.
Anglicy jednak zmniejszyli pulę oferowanych wejściówek od ponad połowę. W tej chwili liczba biletów dostępna dla fanów Legii na rewanżowy mecz w Londynie wynosi 1020 sztuk. Na taką decyzję wpływ miała opinia miejscowej policji i władz miasta. Kibice warszawskiego zespołu cieszą się na Wyspach złą sławą i gospodarze wolą dmuchać na zimne.
Legia wprowadziła działania odwetowe
Decyzja Chelsea o redukcji obiecanych wejściówek wywołała niezadowolenie przy Łazienkowskiej. Legia zapowiedziała działania odwetowe. Jeśli ostatecznie otrzymamy inną liczbę biletów od tej, o jaką wnioskowaliśmy, to przekażemy odpowiednio mniejszą pulę biletów dla fanów Chelsea - powiedziała w rozmowie z serwisem legia.net Kinga Święcicka, dyrektor do spraw bezpieczeństwa stołecznego klubu. I tak się stało. W odpowiedzi Legia przydzieliła kibicom Chelsea 742 bilety.
Przepychanki między klubami trwają. Legia próbuje namówić Chelsea do zmiany decyzji i zwiększenia puli biletów dla swoich kibiców. Natomiast Anglicy postanowili interweniować w UEFA.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.