Zabrakło trzeciej, decydującej bramki, która dawałaby awans madryckiej drużynie. Po raz jedenasty z rzędu przepadła szansa Realu Madryt na zdobycie wymarzonego, dziesiątego pucharu Ligi Mistrzów. Jose Mourinho obwinił po meczu sędziego za nieprzyznanie czerwonej kartki Hummelsowi. W rozmowie z brytyjską stacją telewizyjną dał do zrozumienia, że odchodzi z klubu.

Reklama

Chcę być tam, gdzie ludzie mnie kochają. W Hiszpanii wielu ludzi mnie nienawidzi - powiedział Mourinho.

Najlepszym piłkarzem gospodarzy okrzyknięto Ramosa, który skutecznie krył Lewandowskiego. Pochwalono też Ozila, Lopeza i Alonso. Zdaniem komentatorów, mecz został źle rozegrany. Na pierwszą bramkę Real czekał 82 minuty. Gdyby padła w I połowie, to bylibyśmy w finale - zapewniali.

W tym sezonie Realowi została ostatnia szansa - zdobycie Pucharu Króla. Finałowy mecz z Atletico de Madrid zostanie rozegrany 17 maja.