Nie będziemy się bać, bo nie ma czego. Kochamy grać w piłkę. Przed nami duże wyzwanie. Nikt nie zabroni nam walczyć. Każdy powinien "sprzedać się" jak najlepiej – deklarował na przedmeczowej konferencji prasowej trener Legii Jacek Magiera.

Reklama

W pierwszej kolejce tej edycji LM Legia przegrała na własnym boisku z Borussią 0:6. Trener gospodarzy Thomas Thuchel przestrzega jednak przed zbytnim optymizmem.

W Legii wiele się zmieniło przy nowym trenerze. Przede wszystkim system gry i sposób poruszania się zawodników po boisku. Oczekuję zupełnie innej drużyny niż w Warszawie. Nie powinniśmy sobie stawiać oczekiwań w związku z wysokim wynikiem. W Warszawie wszystko nam wychodziło. Ciężko będzie to powtórzyć – ocenił szkoleniowiec Borussii.

Borussia z 10 punktami pewna jest awansu z grupy F. Dwa oczka mniej ma Real Madryt. Sporting Lizbona ma trzy punkty. Z kolei Legia przed trzema tygodniami niespodziewanie zremisowała na własnym boisku z Realem Madryt (3:3) i dzięki temu zdobyła pierwszy punkt. Tym samym zachowała szanse na zajęcie trzeciego miejsca, umożliwiającego grę w 1/16 finału Ligi Europy.

Borussia w ofensywie jest równie groźna jak Real Madryt. Jednak można spodziewać się, że będzie bardziej zaangażowana w defensywie. Spodziewamy się, że będziemy mieli mniej miejsca do rozegrania piłki – przyznał Michał Kopczyński.

Na meczu nie będzie zorganizowanej grupy kibiców Legii. To kara za zachowanie sympatyków stołecznego zespołu przed meczem z Realem w Madrycie.

Początek meczu Borussia – Legia w Dortmundzie o godz. 20.45.