Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek Magiera: Doświadczenie, jakie zbieramy w Lidze Mistrzów jest ogromne. Tego nie da się opisać

22 listopada 2016, 23:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Magiera
Jacek Magiera/PAP
Piłkarze Legii Warszawa przegrali na wyjeździe z Borussią Dortmund 4:8 (2:5) w meczu piątej kolejki grupy F Ligi Mistrzów.

Po meczu Borussia Dortmund – Legia Warszawa (8:4) w piątej kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów powiedzieli:

Jacek Magiera (trener Legii Warszawa): „Doświadczenie, jakie zbieramy w Lidze Mistrzów jest ogromne. Tego nie da się opisać. Wierzę, że ta nauka zaprocentuje. Wrócimy silniejsi i za niedługi czas będziemy walczyli jak równy z równym. Zagraliśmy odważniej, bo dlaczego nie. Nakazałem zawodnikom, żeby wyprowadzali piłkę od bramkarza, aby się czegoś nauczyć. To tak jak z dzieckiem, które pierwszy raz wstaje i się przewraca. My też chcemy się uczyć. Chcemy wrócić tutaj mocniejsi. Jednak żeby tak się stało musimy zdobyć mistrzostwo Polski. Dla mnie Borussia jest jednym z najlepszych zespołów w ofensywie w Europie. Brawa dla Borussii, bo zagrała fantastycznie. Przed nami ostatnie spotkanie w Lidze Mistrzów, które spowoduje, że możemy dalej występować w Lidze Europejskiej. Postaramy się pokonać Sporting Lizbona, aby zdobywać kolejne doświadczenie. Zmiana w bramce była zaplanowana. Radosław Cierzniak zasłużył na to, aby dostać szansę w Lidze Mistrzów. To bardzo dobry bramkarza i fakt, że stracił osiem bramek nie zmienia mojej opinii. To dla niego bardzo trudny wieczór, ale będę go wspierał. Ma moje pełne poparcie odnośnie swojej przyszłości w naszym klubie”.

Thomas Tuchel (trener Borussii Dortmund): „Jestem bardzo zaskoczony przebiegiem tego spotkania. To surrealistyczny wynik. Po raz pierwszy w Lidze Mistrzów padło tak wiele bramek. W każdej fazie meczu byłem pewny, że wygramy. Nie spodziewałem się jednak, że stracimy cztery gole. To jednak potwierdza, że nie należy lekceważyć żadnego przeciwnika. Roman Weidenfeller jest zdenerwowany z powodu straty czterech bramek i ma ku temu powody. Jednak uważam, że ze względu na swoje doświadczenie nie potrzebuje mojego pocieszenia. W następnym meczu będzie gotowy do gry, bo to profesjonalista. Mam nadzieję, że w następnym meczu nie stracimy gola. Marco Reus trenował ostatnio bardzo intensywnie. Nie można było oczekiwać, że we wtorek strzeli trzy bramki. On jest stałym punktem naszej drużyny. Brakowało nam jego jakości. W swoim pierwszym meczu po przerwie zagrał fantastycznie”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj