AS Monaco pokonało u siebie Manchester City 3:1 (2:0) i awansowało do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W pierwszym spotkaniu 1/8 finału francuski klub przegrał 3:5. Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji byli Anglicy, ale po ostatnim gwizdku powody do świętowania mieli tylko gospodarze.
AS Monaco w porównaniu do ekipy z Manchesteru, to ubogi krewny. Budowany za setki milionów funtów angielski zespół według opinii wielu ekspertów miał łatwo uporać się z zespołem z Ligue 1. Jednak boisko wszystko zweryfikowało. Drużyna, której graczem jest Kamil Glik nie przestraszyła się rywali i w dwumeczu okazała się lepsza.
Po zakończeniu meczu radość piłkarzy AS Monaco nie miała granic. W szatni gospodarzy było bardzo głośno i wesoło. Wśród cieszących się zawodników był również obrońca reprezentacji Polski, który w z powodu żółtych kartek nie mógł zagrać w rewanżu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|