Bayern był w doskonałej sytuacji, bo jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa pokonał Chelsea w pierwszym meczu 3:0. Mimo takiej zaliczki Bawarczycy nie ograniczyli się do obrony korzystnego rezultatu.

Reklama

Lewandowski wynik otworzył już w 10. minucie, skutecznie wykonując rzut karny. Chwilę wcześniej polski napastnik został sfaulowany przez argentyńskiego bramkarza Chelsea Willy'ego Caballero.

Kwadrans później było już 2:0 dla gospodarzy. Tym razem Lewandowski podał świetnie ustawionemu Ivanowi Perisicowi i Chorwat nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Tuż przed końcem pierwszej połowy kontaktową bramkę zdobył Tammy Abraham, ale po przerwie trwał koncert Lewandowskiego. Lider klasyfikacji strzelców obecnej edycji w 74. minucie niczym rasowy skrzydłowy dośrodkował w pole karne, a Francuz Corentin Tolisso pokonał Caballero.

W 84. minucie strzeleckie popisy zakończył ten, który je zaczął. Tym razem Lewandowski trafił uderzeniem głową.

Bayern pokonał Chelsea w dwumeczu 7:1, a Lewandowski miał udział przy wszystkich golach. Blisko 32-letni piłkarz w tych rozgrywkach zdobył już 13 bramek. Najwięcej w jednej edycji LM - 17 - w sezonie 2013/14 uzyskał Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

Lewandowski został w sobotę także czwartym piłkarzem, który na listę strzelców wpisywał się w siedmiu kolejnych meczach LM. Wcześniej dokonali tego: Ronaldo, Holender Ruud van Nistelrooy i Urugwajczyk Edinson Cavani.

Nadzieję na emocje można było mieć w drugim tego dnia spotkaniu Barcelona - Napoli, bo we Włoszech był remis 1:1. "Duma Katalonii" okazała się jednak wyraźnie lepsza i wygrała 3:1.

Prowadzenie gospodarzom już w 10. minucie dał Francuz Clement Lenglet, który trafił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Chorwata Ivana Rakitica.

W 23. minucie swoje nieprzeciętne umiejętności techniczne zaprezentował Lionel Messi. Argentyńczyk wymanewrował pięciu piłkarzy Napoli i trafił do siatki.

W końcówce pierwszej połowy kibice oglądali jeszcze dwa gole, oba padły z rzutów karnych. Najpierw na 3:0 podwyższył Urugwajczyk Luis Suarez, a potem rozmiary porażki zmniejszył Lorenzo Insigne. Po przerwie wynik nie uległ już zmianie.

W pokonanym zespole do 70. minuty grał Piotr Zieliński, który w drugiej połowie został ukarany żółtą kartką. W 79. min na boisku pojawił się Arkadiusz Milik. Polak tuż po wejściu na plac gry pokonał bramkarza rywali, ale gol nie został uznany, bo napastnik Napoli był na "spalonym".

W piątek awans do ćwierćfinału uzyskały Manchester City, który po raz drugi pokonał Real Madryt 2:1, oraz Olympique Lyon. Francuzi co prawda ulegli w Turynie Juventusowi 1:2, ale pierwszy mecz wygrali 1:0 i o ich awansie zdecydował gol zdobyty na wyjeździe.

Połowę ćwierćfinalistów udało się wyłonić jeszcze zanim rozgrywki zostały przerwane. Rywalizacja od tej fazy odbywać się będzie w Lizbonie i zespoły nie będą już grały systemem mecz i rewanż, ale zmierzą się tylko raz.

Reklama

Pierwszy mecz 1/4 finału zaplanowano na środę, kiedy Atalanta Bergamo zmierzy się z Paris Saint-Germain. W czwartek RB Lipsk zagra z Atletico Madryt, które w 1/8 finału wyeliminowało broniącą trofeum ekipę Liverpoolu.

W piątek 14 sierpnia Barcelona zagra z Bayernem, a Manchester City i Olympique Lyon spotkają się dzień później.

W pierwszym spotkaniu, które rozegrane zostało jeszcze przed przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa, mistrzowie Niemiec wygrali 3:0.