Dziennik Gazeta Prawana logo

Joshua Kimmich: To nie był nasz najlepszy mecz. Mieliśmy dużo szczęścia

28 października 2020, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joshua Kimmich
<p>Joshua Kimmich</p>/PAP/EPA
Joshua Kimmich, którego gol zapewnił Bayernowi Monachium zwycięstwo 2:1 w Moskwie nad Lokomotiwem w Lidze Mistrzów, przyznał, że to nie był najlepszy mecz jego drużyny. "Mieliśmy chwilami dużo szczęścia" - dodał piłkarz reprezentacji Niemiec, zbierający świetne recenzje.

Kimmich zdobył zwycięską bramkę w 79. minucie, dzięki czemu broniący tytułu Bawarczycy odnieśli 13. z rzędu zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Goście prowadzili do przerwy po trafieniu Leona Goretzki, a w 70. minucie gola dla Lokomotiwu strzelił Anton Miranczuk.

Całe spotkanie rozegrali w barwach gospodarzy Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak, a w ekipie gości Robert Lewandowski.

"To zasłużone zwycięstwo, chociaż nie wygraliśmy tak przekonująco, jak byśmy tego chcieli" - przyznał tuż po meczu trener Bayernu Hansi Flick.

Natomiast Kimmich nie ukrywał, że gra Bawarczyków nie była porywająca.

"Musieliśmy walczyć o zwycięstwo. To nie był nasz najlepszy mecz. Powinniśmy byli zrobić różnicę wcześniej. Czasami mieliśmy dużo szczęścia, ale daliśmy radę odnieść zwycięstwo" - podkreślił Kimmich.

W trzecim kolejnym meczu Ligi Mistrzów, licząc z finałem poprzedniej edycji, gola w tych rozgrywkach nie strzelił Lewandowski. Polski napastnik jest z kolei bardzo skuteczny w Bundeslidze (10 bramek w pięciu meczach tego sezonu).

"Czekaliśmy na pierwszego gola w Champions League Roberta Lewandowskiego, króla strzelców poprzedniej edycji (15 bramek) i autora hat-tricka w miniony weekend z Eintrachtem Frankfurt, ale to cenni pomocnicy Leon Goretzka i Joshua Kimmich pozwolili mistrzowi Niemiec podpisać się pod drugim zwycięstwem" - napisała francuska agencja AFP, przy okazji podkreślając dobrą grę swoich rodaków z Bayernu.

"Udział w zwycięstwie należy również do Corentina Tolisso i Benjamina Pavarda, bardzo widocznych w całym spotkaniu" - podkreślono.

Łącznie w wyjściowym składzie było czterech Francuzów - również Lucas Hernandez i Kingsley Coman.

Tydzień wcześniej Bayern pokonał w grupie A u siebie Atletico Madryt 4:0 i z kompletem punktów prowadzi w tabeli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj