Ivan Martin nie miał prawa tego nie trafić
W 5. kolejce Ligi Mistrzów Girona grała na wyjeździe ze Sturmem Graz. Hiszpanie w 23. powinni objąć prowadzenie. Ivan Martin miał doskonałą okazję do strzelenia gola. 25-latek nie miał prawa w tej sytuacji się pomylić.
Pomocnik gości zmarnował jednak 200 procentową okazję. Stał metr przed pustą bramką i nie wcelował do siatki. Piłka po jego uderzeniu przeleciała nad poprzeczką.
Pudło Ivana Martina zemściło się na Gironie
Martin już został w internecie obwołany autorem największego pudła w historii piłki nożnej. Rozumiemy, że takie wpadki mogą zdarzać się zawodnikom grającym w B klasie, ale w Lidze Mistrzów takie rzeczy nie powinny się zdarzać.
Zmarnowana sytuacja zemściła się na Gironie. W 59. minucie zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił Mika Biereth i Sturm wygrał 1:0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.