Świat poznał Lewandowskiego w Dortmundzie
Środowy mecz będzie miał duże znaczenie dla Lewandowskiego, który w przeszłości występował w barwach Borussii cztery sezony (lata 2010-2014) i zdobył z nią m.in. dwa tytuły mistrza Niemiec. Polak do Dortmundy trafił z Lecha Poznań jako nieznany piłkarz, a opuszczał go jako napastnik światowego formatu.
Lewandowski zapisał się w historii BVB, ale swoją karierę w tym klubie zakończył w najgorszy możliwy sposób. Tak przynajmniej uważa duża część kibiców Borussii.
Kibice nie wybaczyli Lewandowskiemu zdrady
Lewandowski zdecydował się na transfer do Bayernu Monachium. W dodatku na przeprowadzce Polaka do ekipy największego rywala Borussia nie zarobiła nawet eurocenta.
Dlatego powrót na stadion swojego byłego klubu może nie być dla Lewandowskiego miły. Tak przynajmniej uważa hiszpański dziennik "As".
Według tego źródła kibice Borussii nadal nie wybaczyli Lewandowskiemu transferu do Bayernu. Wielu z nich uważa Polaka za zdrajcę.
Lewandowski w życiowej formie
Lewandowski jest w tym sezonie w znakomitej formie, strzelił 23 gole w 21 występach we wszystkich rozgrywkach, z czego siedem w Lidze Mistrzów.
Po pięciu kolejkach Ligi Mistrzów Barcelona i BVB mają na koncie po 12 punktów (cztery zwycięstwa i jedna porażka).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.