Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny tłumaczy się ze swoich błędów. Co powiedział po koszmarnym występie?

22 stycznia 2025, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Benfica - Barcelona
Wojciech Szczęsny i Alejandro Balde/East News
Wojciech Szczęsny bardzo szybko będzie chciał zapomnieć o wtorkowym występie w Lidze Mistrzów. Po jego koszmarnych błędach Barcelona straciła dwa gole. Na szczęście dla Polaka tego wieczoru lepiej spisywali się od niego koledzy z pola, którzy zdobyli aż pięć bramek i dzięki temu Katalończycy pokonali Benficę 5:4. Po meczu 34-latek wytłumaczył się ze swoich interwencji.

Szczęsny antybohaterem

To był prawdziwy rollercoaster emocji. Barcelona przegrywała 1:3, a później 2:4, ale ostatecznie z Lizbony wróciła z trzema punktami.

Mecz w stolicy Portugalii miał czterech bohaterów. Pozytywnie role odegrali: autor hattricka dla Benficy Vangelis Pavlidis, oraz Robert Lewandowski i Raphinha po stronie Barcelony. Polak i Brazylijczyk strzelili po dwa gole.

Negatywnie w pamięci kibiców zapisał się za to Szczęsny. To był fatalny dzień dla byłego bramkarza reprezentacji Polski. 34-latek popełnił dwa fatalne błędy, po których gospodarze dwukrotnie umieścili piłkę w jego siatce.

Szczęsny "skasował" Balde

Szczęsny najpierw w 22. minucie "popisał" się katastrofalną interwencją poza polem karnym. Zamiast w piłkę trafił w swojego kolegę z drużyny, Alejandro Balde. W efekcie Pavlidis nie miał najmniejszego kłopotu z umieszczeniem futbolówki w pustej bramce.

Kilka minut później Szczęsny popełnił kolejny błąd. Znów źle obliczył swoją interwencję i faulował rywala w polu karnym. Pavlidis nie zmarnował okazji i gospodarze w tym momencie prowadzili 3:1.

Szczęsny wytłumaczył się ze swoich błędów

Po meczu Szczęsny stanął przed kamerą stacji Canal Plus i podsumował swój występ. Polak przyznał, że jego faul był ewidentny i Benfica zasłużenie otrzymała rzut karny. Natomiast w drugim przypadku bramkarz Barcelony stwierdził, że jego interwencja nie była spóźniona, lecz Balde nie usłyszał jego okrzyku "puść" i doszło do fatalnego w skutkach nieporozumienia.

Wyszło to komicznie, ale najważniejsze, że trzy punkty jadą do Barcelony - podsumował Szczęsny.

Barcelona wiceliderem tabeli

Barcelona w siedmiu meczach Ligi Mistrzów zdobyła 18 punktów i zajmuje drugie miejsce w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. Z kompletem zwycięstw prowadzi Liverpool.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj