W poprzednim sezonie Bundesligi Bayern wygrał 6:0 u siebie (w sierpniu 2025 roku) i 5:1 na wyjeździe (w styczniu br.). W sobotnim spotkaniu szybko stało się jasne, że obrońcy tytułu znów nie zamierzają stosować żadnej taryfy ulgowej.
Hat-trick Luisa Diaza
Już przed meczem trener faworytów Vincent Kompany zapowiadał, że jego zespół jest bliski osiągnięcia najwyższej dyspozycji. Jak podkreślał, niedawne remisy w lidze oraz europejskich pucharach nie odzwierciedlają rzeczywistego poziomu jego drużyny.
Piłkarze udowodnili, że miał rację. Już po 34 minutach prowadzili 3:0, a w 69. - 6:0. Goście jedyną bramkę zdobyli w doliczonym czasie gry (Andrija Maksimović).
Bohaterem okazał się Luis Diaz - Kolumbijczyk popisał się hat-trickiem. Po jednym trafieniu zanotowali Aleksandar Pavlovic, Michael Olise oraz doświadczony Harry Kane. Angielski napastnik, który tego dnia rozgrywał setny mecz w Bundeslidze, zaliczył również dwie asysty.
Bayern wskoczył na fotel lidera
RB Lipsk w tym sezonie jest - przynajmniej na razie - zespołem wyłącznie własnego boiska. U siebie wygrał wysoko wszystkie trzy mecze bez straty gola, w poprzedniej kolejce aż 6:0 z Eintrachtem Frankfurt, a na wyjeździe wszystkie trzy przegrał. Podobnie w LM (tam odbyły się dwie kolejki) - porażka na obcym terenie i wygrana w domu.
Piłkarze Bayernu awansowali na pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Wyprzedzają Borussię Dortmund dzięki lepszemu bilansowi bramek, po tym jak zespół z Zagłębia Ruhry potknął się, remisując 0:0 na wyjeździe z Unionem Berlin.
Freiburg, mający na koncie 13 punktów, w niedzielę zmierzy się w Leverkusen z czwartkowym pogromcą Lecha Poznań w Lidze Europy - Bayerem i w przypadku zwycięstwa może odzyskać pozycję lidera.
Werder zapisał się w historii Bundesligi
Tymczasem ósmy w tabeli Werder Brema został pierwszym zespołem w historii Bundesligi, któremu udało się odrobić dwubramkową stratę w trzech kolejnych meczach ligowych. Tym razem dokonał tego u siebie w spotkaniu z Paderborn, zakończonym remisem 2:2.
Od 79. minuty w ekipie z Bremy wystąpił Dariusz Stalmach, a Oskar Wójcik pozostał na ławce rezerwowych. Elversberg, z Łukaszem Porębą grającym cały mecz, pokonał u siebie Augsburg 4:3, zaś FSV Mainz - z również grającym całe spotkanie Kacprem Potulskim - wygrał na wyjeździe z Schalke Gelsenkirchen 1:0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
