Drużyna z Bawarii, podrażniona słabszymi ostatnio wynikami, bardzo szybko pozbawiła gości złudzeń. Po 18 minutach gry było już 3:0, a po 35 gospodarze prowadzili 5:0. Taki wynik Bayern w pierwszej połowie zanotował ostatnio sześć lat temu w spotkaniu z FC Nuernberg.

Reklama

>>>Bayern - Hoffenheim 7:1. Zobacz gole

Po przerwie podopieczni trenera Juppa Heynckesa wyraźnie zwolnili tempo, choć po niespełna godzinie gry było już 7:0. Pięć minut przed końcowym gwizdkiem sędziego Hoffenheim uzyskało honorowego gola, ale do siatki po raz ósmy trafił piłkarz Bayernu. Samobójczą bramkę zaliczył Brazylijczyk Luiz Gustavo, który do Monachium przeszedł z ekipy... sobotniego rywala.

Trzy gole dla Bayernu zdobył Mario Gomez i z 21 otwiera klasyfikację strzelców Bundesligi.

"Pokazaliśmy dziś świetny futbol, a wszystkie gole były poprzedzone wspaniałymi akcjami i zagraniami. Byliśmy skuteczni, czego brakowało w ostatnich tygodniach. We wtorek czeka nas rewanż z FC Basel w Lidze Mistrzów i choć możemy być optymistami, to tak łatwo jak dziś na pewno nie będzie" - podkreślił po meczu Heynckes.

Na 900 zwycięstw w ekstraklasie piłkarze z Monachium potrzebowali 1593 spotkania (373 razy zremisowali i doznali 320 porażek).

Broniący się przed spadkiem piłkarze FC Augsburg niespodziewanie przerwali serię ośmiu kolejnych wygranych Borussii Dortmund. Lider Bundesligi, z trzema Polakami w podstawowej jedenastce, stracił pierwsze punkty wiosną, remisując 0:0. To jego 19. kolejny mecz bez porażki, czym wyrównał klubowy rekord sprzed 20 lat.

Obrońcy tytułu posiadali przewagę (61,8 proc. czasu przy piłce), oddali 14 strzałów wobec czterech rywali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na doświadczonego Simona Jentzscha w bramce gospodarzy.

Reklama

Brakowało jakiegoś drobiazgu, kropki nad "i". W dodatku graliśmy na bardzo marnej murawie, co nie ułatwiało nam zadania - ocenił trener Borussii Juergen Klopp.

>>>Augsburg - Borussia 0:0. Zobacz gole

Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski rozegrali całe spotkanie, a Jakub Błaszczykowski przebywał na boisku do 86. minuty.

Ważne zwycięstwa odniosły w sobotę FC Koeln i FSV Mainz. Zespół z Kolonii pokonał Herthę Berlin 1:0. Sławomir Peszko grał do 82. minuty i otrzymał szóstą w sezonie żółtą kartkę.

Z kolei Mainz, z występującym w jego składzie przez 83 minuty Eugenem Polanskim, wygrał z FC Nuernberg 2:1. Po raz pierwszy w barwach drużyny z Moguncji gola nie zdobył Egipcjanin Mohamed Zidan, który trafił do siatki w pięciu poprzednich spotkaniach.

W piątek cały mecz w barwach FC Kaiserslautern rozegrał Ariel Borysiuk, ale bezbramkowy remis w Stuttgarcie z VfB nie wystarczył do opuszczenia ostatniej pozycji w tabeli. Jakuba Świerczoka zabrakło w kadrze FCK.