"Fakt" dowiedział się, że zarząd Borussii zaproponował Lewemu podwyżkę, ale zawodnik nie jest z niej zadowolony. Przedstawiciele Roberta chcieliby, aby reprezentant Polski był jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w zespole mistrza Niemiec.
O tym zarząd klubu nie chce słyszeć. - tłumaczy menedżer Lewego, Cezary Kucharski. Niedawno Borussia odrzuciła ofertę z Bayernu Monachium, który proponował za Polaka 25 milionów euro. Działacze z Dortmundu nie chcieli wzmacniać największego rywala, poza tym wyceniają swojego najlepszego napastnika na ok. 30 milionów.
Taką kwotę na pewno są w stanie wydać przedstawiciele angielskich klubów. Według informacji "Faktu" w grę wchodzą tak naprawdę tylko Chelsea i Manchester United. Arsenal i Manchester City nie złożyły poważnej oferty, a przejściem do Tottenhamu nie jest zainteresowany sam Lewandowski.
- mówi Robert, cytowany przez portal goal.com
Na razie piłkarz rozpocznie przygotowania do sezonu z Borussią. Jego przyszłość wyjaśni się w przeciągu kilku najbliższych tygodniach. W tej chwili Lewy jest już jedną nogą poza niemieckim klubem. - twierdzi Robert.