Artur Boruc miał świetny początek sezonu w barwach Southampton. Jednak teraz karta się odwróciła. Najpierw Polak zaliczył koszmarne wpadki w meczach ze Stoke i Arsenalem. A teraz czeka go dłuższa przerwa w grze.
W przegranym 1:3 meczu z Chelsea nasz bramkarz przy jednej z interwencji doznał kontuzji dłoni i na początku drugiej połowy musiał opuścić boisko.
Jak się okazuje uraz Boruca jest dość poważny. Po prześwietleniu okazało się, że złamana jest jedna z kości w dłoni. Leczenie potrwa około sześciu tygodni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|