Robert Lewandowski został wyrzucony z treningu Bayernu Monachium po tym, jak o mało nie pobił się z Jerome Boatengiem. Co o całej sprawie sądzi polski piłkarz? "Takie rzeczy się zdarzają" - mówi kapitan naszej kadry.
Podczas treningu Boateng ostro potraktował nogi "Lewego". Polak miał o to spore pretensje do Niemca. Ten jednak nie poczuwał się do winy i nie zamierzał przepraszać napastnika Bayernu. To jeszcze bardziej rozsierdziło Lewandowskiego, który rzucił się w kierunku swojego klubowego kolegi. Na szczęście refleksem wykazali się pozostali gracze monachijskiej drużyny i w porę rozdzielili obu piłkarzy.
Po chwili gdy emocje nie co opadły trener Bayernu Pep Guardiola wezwał Lewandowskiego i Boatenga na rozmowę, po czym wyprosił ich z dalszej części zajęć.
Co o całej sytuacji sądzi "Lewy"? Według niego nic wielkiego się nie stało, a sprawa została rozdmuchana przez media. - bagatelizował w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Robert Lewandowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło przegladsportowy.pl
Zobacz
|