Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga włoska: Cały mecz Bereszyńskiego. Linetty i Kownacki na rezerwie. Sampdoria - AC Milan 2:0 [WIDEO]

24 września 2017, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bartosz Bereszyński i Giacomo Bonaventura
Bartosz Bereszyński i Giacomo Bonaventura/PAP/EPA
Sampdoria Genua wygrała u siebie z Milanem 2:0 w 6. kolejce włoskiej ekstraklasy piłkarskiej. W ekipie gospodarzy cały mecz rozegrał Bartosz Bereszyński, a Karol Linetty i Dawid Kownacki siedzieli na ławce rezerwowych.

Sampdoria w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Ma na koncie 11 punktów i jeden zaległy mecz. W tabeli Serie A zajmuje szóste miejsce. O jedną pozycję wyżej jest Milan, który jednak ma też jeden pojedynek więcej na koncie.

W niedzielę do bramki trafiali Duvan Zapata (72) i Ricky Alvarez (90+1).

Dzień wcześniej piłkarze Juventusu Turyn pokonali Torino 4:0, a Napoli okazało się lepsze od SPAL 3:2. "Stara Dama" ma na koncie komplet zwycięstw, tak jak prowadząca w tabeli ekipa z Neapolu.

>>>Sampdoria - AC Milan 2:0. Zobacz gole

Dwie bramki dla obrońców tytułu Juventusu zdobył Paulo Dybala, a po jednej dołożyli Miralem Pjanic i Alex Sandro. Wojciech Szczęsny tym razem cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Słodko-gorzki smak miała wygrana Napoli. Gole zdobyli Lorenzo Insigne, Jose Maria Callejon i Faouzi Ghoulam (cały mecz w barwach SPAL rozegrał Bartosz Salamon). Tuż przed zakończeniem spotkania boisko z powodu kontuzji kolana opuścił jego napastnik Arkadiusz Milik. 23-latek zaledwie 20 minut wcześniej wszedł za Piotra Zielińskiego. Jak wynika z oświadczenia wydanego w niedzielę przez klub, kontuzja jest poważna. Niewykluczona jest nawet operacja, ale ostateczna decyzja ma zapaść w poniedziałek.

Milik biegł do piłki, a hamując, ciężar ciała przeniósł na prawą nogę. Po chwili upadł na murawę i trzymał się za kolano. Na boisku pojawiły się nosze, ale ostatecznie zszedł o własnych siłach wyraźnie jednak utykając.

Niemal dokładnie rok temu w meczu eliminacji mistrzostw świata z Danią w Warszawie (2:0) Milik zerwał więzadło w lewym kolanie. Do gry wrócił wówczas po czterech miesiącach. Jest jednak nadzieja, że tym razem uraz nie jest aż tak poważny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj