Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga włoska: Gol Krzysztof Piątka w derbach Genui. Polak znów lepszy od Cristiano Ronaldo

25 listopada 2018, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek/PAP/EPA
Krzysztof Piątek zdobył dziesiątą bramkę w sezonie włoskiej ekstraklasy piłkarskiej i jest jej najlepszym strzelcem. W niedzielę trafił z rzutu karnego w derbowym meczu 13. kolejki z Sampdorią (1:1). W ekipie rywali wystąpił Bartosz Bereszyński.

Losy meczu w Genui rozstrzygnęły się już na początku. Występujący w roli gości piłkarze Sampdorii objęli prowadzenie w ósmej minucie po uderzeniu głową Fabio Quagliarelli.

Gospodarze wyrównali w 17. minucie. Po faulu bramkarza na Piątku sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał sam poszkodowany. Napastnik reprezentacji Polski jest znany ze świetnie wykonywanych "jedenastek". Tym razem zmylił golkipera i bez kłopotów trafił do siatki.

W ten sposób przełamał się po serii pięciu meczów bez gola i znów został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców Serie A. Z dorobkiem dziesięciu goli wyprzedza o jedno trafienie słynnego Portugalczyka Cristiano Ronaldo z Juventusu Turyn.

Krzysztof #Piątek strzela swojego 10 gola w #SeriaA👏🏻😎👌🏻 #WeszłoFM @Mietczynski @mRokuszewski pic.twitter.com/cKnC6E9zVY

Marcin Martens (@MarcinST71) 25 listopada 2018

Piątek rozegrał całe spotkanie, podobnie jak obrońca rywali Bartosz Bereszyński. Jeżeli chodzi o dwóch pozostałych polskich piłkarzy Sampdorii - Karol Linetty pauzował za żółte kartki (w poprzednim meczu zobaczył piąty kartonik w sezonie), a Dawid Kownacki był rezerwowym.

Remis raczej nie jest dobrą informacją dla żadnej z tych drużyn. Obie na zwycięstwo czekają już długo. Trzynasta w tabeli Genoa nie wygrała od 30 września, natomiast dwunasta Sampdoria - od 7 października.

W niedzielne popołudnie wicelider Napoli zremisował u siebie z ostatnim w tabeli Chievo Werona 0:0. Na boisku wystąpiło trzech Polaków, ale tylko Piotr Zieliński rozegrał cały mecz. Arkadiusz Milik i Mariusz Stępiński weszli z ławki.

Piłkarze z Neapolu byli zdecydowanymi faworytami starcia z Chievo, które nie odniosło w tym sezonie żadnego zwycięstwa. Gospodarzom nie udało się jednak znaleźć sposobu na pokonanie doświadczonego bramkarza gości, 39-letniego Stefano Sorrentino.

W ekipie gospodarzy Zieliński grał od początku, a Milik wszedł na boisko w 59. minucie. Sześć minut później w zespole z Werony pojawił się Stępiński.

Zamykające tabelę Chievo, które rozpoczęło sezon z odjętymi karnie trzema punktami, wreszcie jest "na plusie" - ma jeden punkt. Do bezpiecznej strefy traci jedenaście.

Napoli z dorobkiem 29 punktów zachowało drugą lokatę, ale traci już osiem do Juventusu Turyn. Broniący tytułu zespół, bez Wojciecha Szczęsnego w składzie (jego miejsce w bramce zajął Mattia Perin), już w sobotę pokonał u siebie SPAL Ferrara 2:0. Jedną z bramek, dziewiątą w sezonie, zdobył wspomniany Cristiano Ronaldo.

W ekipie gości cały mecz rozegrał Thiago Cionek, który w pierwszej połowie zobaczył żółtą kartkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj