Bayern Monachium w 23. kolejce Bundesligi pokonał u
siebie Herthę Berlin 1:0. Robert Lewandowski rozegrał całe spotkanie, ale to nie on strzelił zwycięskiego gola. Mimo tego po meczu o Polaku jest dość głośno.
"Lewy" w całym meczu nie wyróżniał się swoją grą. Jedyne, czy zapisał się w pamięci obserwatorów, to zdarzenie z końcówki pojedynku. W 84. minucie, szarżującego Lewandowskiego nieprzepisowo zatrzymał Karim Rekik. Po starciu z graczem Herthy, napastnik Bayernu padł na murawę, jakby trafił go piorun. Sędzia od razu pokazał Holendrowi czerwoną kartkę.
ROOD | Karim Rekik krijgt een rode kaart na een duw aan Lewandowski #FCBBSC pic.twitter.com/xB0rHz35Kj
— Eleven Sports (NL) (@ElevenBE_nl) 23 lutego 2019
Jednak telewizyjne powtórki pokazały, że "Lewy" nie dostał ciosu w twarz, tak jak wydawało się w pierwszym momencie. - żalił się po meczu na zachowanie Polaka Rekik. Sytuacja nie uszła uwadze niemieckich kibiców, którzy szyderczo komentują w internecie zachowanie Polaka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane