W piątek Oezil potępił władze Chin za prześladowania tej mniejszości muzułmańskiej, mieszkającej w zachodniej prowincji Sinciang. Skrytykował także wyznawców islamu za milczenie w tej sprawie.

Księgi Koranu są palone... meczety niszczone... szkoły muzułmańskie zabronione... intelektualiści religijni zabijani jedni po drugich... nasi bracia wysyłani siłą do obozów. A muzułmanie milczą. Nie słychać ich głosu - napisał Oezil, reprezentant Niemiec tureckiego pochodzenia.

Reklama

Arsenal zdystansował się od komentarza swojego zawodnika, ale mimo to telewizja CCTV odwołała transmisję niedzielnego spotkania. Mecz ma się rozpocząć o godz. 17.30.

W 2010 roku w Sinciangu mieszkało 10 mln Ujgurów.