Kamil Grabara chyba gorzej nie mógł zacząć 2020 roku. Polski bramkarz popełnił fatalny błąd, po którym jego drużyna straciła gola. W dodatku Huddersfield przegrało na własnym stadionie ze Stoke 2:5.
Na zapleczu angielskiej Premier League Huddersfield podejmowało Stoke. W 66. minucie spotkania, przy stanie 2:2 polski bramkarz podjął złą decyzję. Niepotrzebnie wyszedł do piłki, wypiąstkował ją zbyt lekko i ta trafiła pod nogi Tyrese'a Campbella, który umieścił ją w pustej bramce.
Niech Grabara szybko wraca do ekstraklasy póki jest w wieku młodzieżowca, bo potem ciężko będzie mu wywalczyć pierwszy skład https://t.co/TnaK8u0vm9
— Druzin (@BartlomiejDr) January 1, 2020
Po tej porażce drużyna Grabary ma już tylko pięć punktów przewagi nad strefą spadkową Championship.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|