W niemieckiej Bundeslidze trwają rozmowy o wprowadzeniu górnego limitu zarobków u piłkarzy. Powodem rozmów jest kryzys wywołany koronawirusem, który pokazał, że kluby nie są w stanie się utrzymać w momencie, gdy nie grają. Zapisy w kontraktach mają pomóc uniknąć takiej sytuacji w przyszłości.
przyznał szef DFL Christian Seifert.
To jednak nie będzie dotyczyć jedynie pensji piłkarzy, ale także mają zostać ustalone odgórnie honoraria doradców i sumy odstępnego.
- powiedział menedżer FC Koeln Horst Heldt.
Jego zdaniem to Parlament Europejski powinien usiąść do zbudowania podstawy takich działań.
dodał.
Większościowy właściciel Hannover 96 Martin Kind widzi również takie rozwiązanie, ale wówczas uzależniłby zarobki piłkarzy od obrotu klubu. - powiedział.
W ten sposób kluby mogłyby zainwestować w zespół tylko dany procent swoich zarobków. - uważa.
Seifert przyznał, że temat był już poruszany także z szefem UEFA Słoweńcem Aleksandrem Ceferinem. - zaznaczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|