Chwilę grozy przeżył Dele Alli. Gwiazdor Tottenhamu Hotspur został napadnięty we własnym domu w Londynie. Cała sytuacja miała bardzo dramatyczny przebieg, ale na szczęście piłkarz wyszedł z niej prawie bez szwanku.
Angielski dziennik "Daily Mail" informuje, że do domu piłkarza na przedmieściach stolicy wdarło się dwóch mężczyzn. Jeden z bandytów przyłożył Allemu nóż do gardła, a drugi w tym czasie plądrował wnętrze. 24-latek stracił biżuterię i drogie zegarki.
Według raportu policji, która prowadzi dochodzenie Alli doznał lekkiego urazu twarzy, ale był on niegroźny i obeszło się bez wizyty w szpitalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|