Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarze łykają środki przeciwbólowe jak cukierki. "Bez nich nie da się grać"

9 czerwca 2020, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mats Hummels
<p>Mats Hummels</p>/shutterstock
Środki przeciwbólowe są wykorzystywane przez piłkarzy na masową skalę - wynika z filmu dokumentalnego autorstwa telewizji ARD i ośrodka badawczego "Correctiv". "Ibuprofen łyka się jak cukierki" - mówi w nim serbski obrońca Unionu Berlin Neven Subotic.

W ostatnich latach w ARD sporo zajmowano się dopingiem. To właśnie materiały tej telewizji doprowadziły do wykrycia afery w Rosji i wykluczenia tego kraju m.in. z igrzysk olimpijskich.

Tym razem pod lupę wzięto leki, które nie znajdują się na liście zakazanych substancji Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Ukazano jednak skalę problemu, który dotyka zarówno zawodowego, jak i amatorskiego futbolu.

- powiedział Subotic, mając na myśli popularne czekoladowe cukierki.

Serb w niemieckiej lidze występuje od 2006 roku (FSV Mainz, Borussia Dortmund, FC Koeln i obecnie Union Berlin), z wyjątkiem sezonu 2018/19, spędzonego we francuskim Saint-Etienne.

"Z mojego doświadczenia wynika, że drużyny nie edukują nikogo w tym zakresie, bo ciągle są pod presją, żeby doprowadzić do jak najszybszego powrotu kontuzjowanych piłkarzy na boisko" - dodał Subotic.

Środków przeciwbólowych zawodnicy używają nie tylko wówczas, gdy odczuwają dolegliwości. Niektórzy zażywają je prewencyjnie.

- stwierdził Jonas Hummels, który do 2016 roku występował w Unterchaching w 3. lidze. Jego brat Mats jest obrońcą wicelidera ekstraklasy Borussii Dortmund.

- zaznaczył z kolei Dani Schahin, który zakończył karierę latem 2019 roku. Wcześniej bronił barw m.in. Fortuny Duesseldorf, Greuther Fuerth czy SC Freiburg.

Na problem od wielu lat próbuje zwrócić uwagę Toni Graf-Baumann, były doradca Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA), obecnie członek Komisji Antydopingowej Niemieckiej Federacji Piłkarskiej (DFB).

- stwierdził.

Pracownik laboratorium antydopingowego w Kolonii Hans Geyer uważa, że środki przeciwbólowe powinny znaleźć się na liście zakazanych przez WADA.

- wyjaśnił.

Z badania przeprowadzonego przez "Correctiv" na 1142 piłkarzach wynika, że przynajmniej kilka razy w sezonie takie środki przyjęło 47 procent zawodników, a 21 procent przyznało się do zażywania ich co najmniej raz na miesiąc.

- podkreślił prezes DFB Fritz Keller. Zapowiedział uwrażliwienie klubów i trenerów na tę kwestię.

Dokument zostanie wyemitowany w telewizji ARD we wtorkowy wieczór.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj