Prawdziwym bohaterem meczu niemieckiej Bundesligi Mainz - Augsburg nie został żaden z zawodników. W trakcie spotkania doszło do dramatycznej sytuacji, w której najwięcej zimnej krwi zachował sędzia Marco Fritz.
Po upływie kwadransa Taiwo Awoniyi zderzył się głową z jednym z rywali. Nigeryjczyk padł na murawę, jak rażony piorunem. Arbiter spotkania szybko zorientował się, że piłkarz Mainz stracił przytomność i grozi mu niebezpieczeństwo.
Fritz podbiegł do leżącego i udzielił mu pierwszej pomocy. Wyjął mu język, tak by zawodnik się nim nie udusił. Po chwili na murawie pojawiła się pomoc medyczna, która na noszach zniosła piłkarza poza plac gry.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl