Dziennik Gazeta Prawana logo

Derbowe przełamanie. "Kanonierzy" pokonali Chelsea

26 grudnia 2020, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alexandre Lacazette i trener Arsenalu Mikel Arteta
<p>Alexandre Lacazette i trener Arsenalu Mikel Arteta</p>/PAP/EPA
Piłkarze Arsenalu Londyn dość niespodziewanie pokonali u siebie lokalnego rywala - Chelsea 3:1 w meczu 15. kolejki angielskiej ekstraklasy. To dopiero drugie zwycięstwo "Kanonierów" w ostatnich 11 spotkaniach ligowych.

Pogrążeni w kryzysie gospodarze musieli sobie do tego radzić bez trzech Brazylijczyków: byli piłkarze Chelsea David Luiz i Willian są chorzy, ale - jak poinformował trener Mikel Arteta - mieli negatywne wyniki testów na koronawirusa, natomiast Gabriel miał kontakt z osobą zakażoną COVID-19 i musiał poddać się izolacji.

Zapowiadało się więc na to, że znajdująca się znacznie wyżej w tabeli Chelsea tylko pogłębi zmartwienia Arsenalu. Tymczasem "Kanonierzy" już po pierwszej połowie prowadzili 2:0, a gole uzyskali Franuz Alexandre Lacazette z rzutu karnego (34.) i Szwajcar Granit Xhaka z rzutu wolnego (44.). Na 3:0 podwyższył w 56. Bukayo Saka.

W końcówce piłkarze Artety stracili jednak koncentrację. Stratę zmniejszył w 85. minucie Tammy Abraham, który zdobył trzy gole w ostatnich dwóch meczach. W pierwszej doliczonej minucie na 2:3 mógł trafić Jorginho, ale Arsenal wybawił z opresji niemiecki bramkarz Bernd Leno, który obronił strzał z rzutu karnego reprezentanta Włoch.

Arsenal poprzednie zwycięstwo odniósł 1 listopada na Old Trafford nad Manchesterem United (1:0), a jeszcze wcześniejsze 4 października nad Sheffield United (2:1). Zgromadził 17 punktów i zajmuje dopiero 14. miejsce. Chelsea spadła z piątego na szóste z 25 punktami.

W innym sobotnim meczu w Londynie, pomiędzy Fulham a Southampton, padły dwa gole dla gości, ale żaden nie został uznany i spotkanie zakończyło się remisem 0:0. Cały mecz w barwach "Świętych" rozegrał Jan Bednarek.

 - skomentował trener gości Ralph Hasenhuettl.

Z kolei w Birmingham Aston Villa łatwo poradziła sobie z Crystal Palace, wygrywając 3:0 po golach reprezentanta Burkina Faso Bertranda Traore (5.), Kortneya Hause'a (66.) i pochodzącego z Maroka Holendra Anwara El Ghaziego (76.). Gospodarzom nie przeszkodził fakt, że całą drugą połowę grali w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartką ukarany został w 45. minucie Tyrone Mings.

Prawdopodobnie najciekawsza para tej kolejki zainaugurowała tradycyjną świąteczną kolejkę - zajmujący drugie miejsce w tabeli piłkarze Leicester City zremisowali u siebie z trzecim Manchesterem United 2:2.

W tabeli prowadzi Liverpool, który zgromadził 31 punktów, a dorobek powiększyć może w niedzielę, gdy podejmie przedostatnią ekipę w tabeli - West Bromwich Albion. Leicester City ma 28, a Manchester United - 27. Kolejne lokaty zajmują Everton - 26 pkt, Chelsea, Aston Villa, Tottenham Hotspur i Southampton - po 25.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj