33-letni Gikiewicz jest znany z zamiłowania do tatuaży. Emblemat Unionu umieścił na przedramieniu; nie wiadomo jeszcze, na jakiej części ciała i kiedy zamierza wytatuować herb Augsburga. Zdaje sobie jednak sprawę z obecnych ograniczeń.

Reklama

"Na pewno muszę z tym poczekać do końca pandemii. Jestem ostrożny, przestrzegam zasad i robienie teraz tatuażu byłoby nieprofesjonalne. Poza tym obecnie myślę przede wszystkim o utrzymaniu zespołu w Bundeslidze, a nie o salonie tatuażu" - powiedział polski piłkarz cytowany przez agencję dpa. Dodał, że nie zamierza też płacić kar za łamanie przepisów.

Gikiewicz przeszedł latem do Augsburga na zasadzie wolnego transferu. Podpisał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2022 roku. W Unionie występował od 2018 roku, a wcześniej był bramkarzem m.in. Jagiellonii Białystok, Śląska Wrocław, Eintrachtu Brunszwik i Freiburga.

Po 22 kolejkach Bundesligi Augsburg zajmuje 13. miejsce w tabeli, z przewaga pięciu punktów nad strefa spadkową. Prowadzi Bayern Monachium Roberta Lewandowskiego.