Trener "The Citizens" Josep Guardiola tradycyjnie mocno zmodyfikował skład swojego zespołu względem środowego spotkania w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain (2:1). I właśnie piłkarze, którzy rzadziej dostają od niego szansę gry, przesądzili o zwycięstwie gości.

Reklama

W drugiej połowie, między 57. a 59. minutą gry, gole zdobyli Argentyńczyk Sergio Aguero i Hiszpan Ferran Torres.

"Cieszę się, że w końcu mogłem zagrać i to przez 90 minut, co już dawno mi się nie udało. Gol ma zawsze duże znaczenie dla napastnika. Zrobiliśmy, co do nas należało i czekamy na niedzielę. Każdy wynik na Old Trafford przyjmiemy ze spokojem, ale oczywiście lepiej byłoby, gdyby wygrał Liverpool" - przyznał trapiony w ostatnich miesiącach kontuzjami Aguero.

Po wygranej w Londynie przewaga w tabeli ekipy City, która ma 80 punktów, nad lokalnym rywalem urosła do 13. Jeśli "Czerwone Diabły" w hicie 34. kolejki z Liverpoolem nie poprawią dorobku, to drużyna Guardioli już w niedzielę cieszyć się będzie z siódmego w historii tytułu.

Do tej pory Manchester City zdobył mistrzostwo w sezonach 1936/37, 1967/68, 2011/12, 2013/14, 2017/18, 2018/19. Dwa ostatnie już z byłym szkoleniowcem Barcelony i Bayernu Monachium na ławce. W poprzednim uplasował się na drugim miejscu, za Liverpoolem.

Zespół z Manchesteru ma w tym sezonie szansę na trzy trofea. W ostatnią niedzielę zdobył Puchar Ligi, mistrzostwo ma na wyciągnięcie ręki, a jest także blisko awansu do finału Ligi Mistrzów.

Za plecami "Obywateli" toczy się zacięta walka przede wszystkim o miejsce gwarantujące udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Oprócz obu drużyn z Manchesteru w najlepszej sytuacji jest ekipa Leicester City, która w piątek zremisowała na wyjeździe 1:1 z Southamtpon FC Jana Bednarka i ma 63 pkt, czyli o pięć więcej niż czwarta Chelsea Londyn.

Kolejne lokaty zajmują West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański, z 55 pkt, Liverpool - 54 i Tottenham Hotspur - 53.

W sobotę zagrają ze sobą dwie drużyny mające Polaków w kadrach - Brighton Jakubem Moderem na ławce rezerwowych i Michałem Karbownikiem poza kadrą meczową podejmie Leeds United. Do podstawowej jedenastki "Pawi" po wielu tygodniach wraca Mateusz Klich, który stracił w niej miejsce po zakażeniu koronawirusem na zgrupowanie reprezentacji Polski.