Krzysztof Piątek zaliczył fatalne pudło. Napastnik reprezentacji Polski mógł strzelić zwycięskiego gola dla Herthy Berlin w pojedynku z FSV Mainz. Niestety, nasz rodak nie trafił do bramki z trzech metrów.
W 83. minucie meczu jeden z piłkarzy Herthy zagrał z lewej strony pola karnego wzdłuż bramki, przed którą stał Piątek. Polak przed sobą miał tylko bramkarza. Jednak nie potrafił go pokonać strzałem z trzech metrów. 25-letni snajper z takiej odległości nie wcelował nawet w światło bramki tylko posłał piłkę obok słupka.
W efekcie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl