32-letni kapitan Lecce wrócił na boisko mimo przeciwwskazań lekarzy, utrzymując w tajemnicy przez ponad miesiąc informacje o swoim stanie zdrowia. Dopiero w środę zdecydował się ujawnić prawdę.

Reklama

"26 marca miałem operację. Z powodu guza. Widziałem świat, jakiego nie spodziewałem się nigdy poznać, widziałem przerażenie w oczach osób, które kocham" - napisał na Instagramie.

"Lekarze powiedzieli mi, że mój sezon już się skończył i że powinienem pomyśleć o przyszłym roku, ale po dwóch tygodniach wróciłem na boisko. Po miesiącu miałem wrócić do Mediolanu, aby dowiedzieć się, czy potrzebuję chemioterapii, ale nie uczyniłem tego, ponieważ chcę robić to, co kocham najbardziej na świecie, czyli grać w piłkę nożną. Już wygrałem" - dodał.

Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu Lecce zajmuje trzecie miejsce w tabeli Serie B. Dwie najlepsze drużyny awansują bezpośrednio do ekstraklasy, a te z miejsc 3-8 zagrają w play off o jedno dodatkowe miejsce. Awans wywalczyło już Empoli Szymona Żurkowskiego, a zajmująca drugą lokatę Salernitana ma dwa punkty przewagi nad Lecce i Monzą.