Dziennik Gazeta Prawana logo

Real poradził sobie bez Benzemy. "Królewscy" uciekają rywalom [WIDEO]

5 grudnia 2021, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Diego Rico i Rodrygo Goes
<p>Diego Rico i Rodrygo Goes</p>/PAP/EPA
Piłkarze Realu Madryt po szóstym z rzędu zwycięstwie - tym razem na wyjeździe z Realem Sociedad San Sebastian 2:0 - umocnili się na prowadzeniu w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy z dorobkiem 39 pkt. Nad drugą Sevillą, która rozegrała mecz mniej, mają osiem przewagi.

Spotkanie na stadionie Anoeta nie rozpoczęło się po myśli lidera, gdyż już w 17. minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić jego najlepszy strzelec Karim Benzema. Francuza zmienił Serb Luka Jovic i wyrósł na bohatera wieczoru.

W 47. minucie po jego zagraniu pierwszego gola zdobył dla "Królewskich" Vinicius Junior. To 10. w tym sezonie trafienie 21-letniego Brazylijczyka, który w klasyfikacji strzelców ustępuje jedynie... Benzemie.

10 minut później piłkę do siatki posłał Jovic, który jest głównie rezerwowym, a wcześniej jesienią gole zdobywał tylko w drużynie narodowej.

"Madryt kontroluje mecz" - oceniła po tej bramce gazeta "Marca".

Real Sociedad już drugi sezon z rzędu świetnie rozpoczyna rozgrywki, a później traci impet. Po imponującym starcie, z ostatnich pięciu spotkań wygrał tylko jedno. Do tego w sobotę po raz pierwszy zszedł pokonany z własnego boiska, gdzie wcześniej odniósł cztery zwycięstwa i trzykrotnie zremisował, przy bilansie bramek 5-1.

Wpadkę, kolejną w ostatnich tygodniach, odnotowało Atletico Madryt. Broniący tytułu stołeczny zespół przegrał z Realem Mallorca 1:2 i do lokalnego rywala traci już 10 punktów, choć rozegrał jedno spotkanie mniej.

Na Wanda Metropolitano prowadzenie gospodarzom zapewnił w 68. minucie Brazylijczyk Matheus Cunha. W 80. wyrównał Argentyńczyk Franco Russo, a w doliczonym czasie gry wygraną beniaminkowi zapewnił Takefusa Kubo.

"Kubo zmroził Atleti" - napisał dziennik "As" po pierwszej w tym sezonie przegranej na własnym obiekcie mistrza, który pozostał na czwartej pozycji w tabeli.

Piłkarze Barcelony doznali pierwszej porażki, od kiedy trenerem został Xavi Hernandez. W sobotę na własnym stadionie ulegli Betisowi Sewilla 0:1. Do prowadzącego Realu Madryt ekipa ze stolicy Katalonii traci już 13 punktów.

W lidze pod wodzą Xaviego "Barca" odniosła wcześniej dwa zwycięstwa, ale już przed tygodniem po 3:1 z Villarreal 41-letni szkoleniowiec podkreślał, że jego zespół miał sporo szczęścia, a na boisku długimi fragmentami "cierpiał".

W sobotę na Camp Nou fortuna już nie sprzyjała Barcelonie, która przegrała 0:1. Gola w 79. minucie uzyskał napastnik Juanmi. To dziewiąte w tym sezonie La Liga trafienie najskuteczniejszego piłkarza drużyny z Sewilli. Asystował mu wychowanek "Barcy" Cristian Tello.

podsumowała spotkanie "Marca", nawiązując do eksperymentalnego zestawienia gospodarzy.

Trener przyjął porażkę ze spokojem i ocenił, że nie była ona zasłużona.

- wskazał Xavi Hernandez.

Barcelona w 15 meczach zgromadziła 23 punkty i jest siódma w tabeli. Betis po trzeciej z rzędu wygranej awansował na trzecią lokatę z dorobkiem 30 pkt, ale rozegrał 16 spotkań. Punkt więcej ma lokalny rywal - Sevilla, która wcześniej w sobotę pokonała Villarreal 1:0 po bramce Argentyńczyka Lucasa Ocamposa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj