Lewandowski trzykrotnie z zimną krwią wykończył akcję Bayernu, dwa razy po podaniu Leroya Sane (62. i 74. minuta) i raz po asyście Thomasa Muellera (9.). Do siatki gospodarzy trafił także Francuz Corentin Tolisso (25).

Reklama

Kapitan reprezentacji Polski z dorobkiem 23 bramek prowadzi w klasyfikacji strzelców Bundesligi i zmierza po siódmą statuetkę armatki dla najskuteczniejszego piłkarza sezonu. 17 goli ma Czech Patrick Schick z Bayeru Leverkusen.

Lewandowski złamał kolejną barierę

Jednocześnie "Lewy" złamał kolejną barierę. Jako drugi w historii, po zmarłym w ubiegłym roku słynnym "Bomberze", osiągnął granicę 300 goli w Bundeslidze. Potrzebował do tego 369 występów. Jego wielki poprzednik w klubie z Monachium uzyskał ich łącznie 365.

Reklama

Bayern zdobył przynajmniej jedną bramkę w 66 kolejnych meczach ekstraklasy, co jest rekordem Bundesligi. Z kolei Mueller zanotował 150. asystę od momentu swojego debiutu w tych rozgrywkach. Z pięciu czołowych lig w tym okresie więcej miał tylko Argentyńczyk Lionel Messi - 180.

Bilans ostatnich starć Bayernu i FC Koeln jest zastraszający dla niżej notowanego klubu. Ostatnio kolończycy triumfowali w lutym 2011 roku. W sobotę drużyny spotkały się po raz 16. od tego czasu, a Bayern wygrał 15 z tych pojedynków. Bilans goli: 46-9. Lewandowski, który w bawarskim klubie występuje od 2014 roku, zdobył 14 z tych bramek.

Walczący o 10. tytuł mistrzowski z rzędu monachijczycy prowadzą w tabeli Bundesligi. Zgromadzili 46 punktów, a najlepszy z rywali Borussia Dortmund, który w piątek pewnie pokonał u siebie SC Freiburg 5:1, ma sześć mniej.

Dwa gole dla BVB strzelił Erling Haaland, powiększając swój dorobek ligowy w tym sezonie do 15 bramek. To daje mu trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców. Norweg jednak pauzował przez kilka tygodni w trwającym sezonie z powodu kontuzji.