Dziennik Gazeta Prawana logo

Real długo nie mógł "napocząć" Alaves, ale w końcu strzelił trzy gole

19 lutego 2022, 23:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Karim Benzema
<p>Karim Benzema</p>/PAP/EPA
Piłkarze Realu Madryt w 25. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy długo męczyli się u siebie z przedostatnim w tabeli Alaves, ale ostatecznie zwyciężyli efektownie 3:0 i umocnili się na pozycji lidera. Wicelider Sevilla zagra w niedzielę na wyjeździe z Espanyolem.

Podopieczni Carlo Ancelottiego, którzy przez trzy tygodnie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Karima Benzemy, w czterech poprzednich meczach w różnych rozgrywkach zdobyli łącznie jedną bramkę. Na początku lutego przegrali z Athletic Bilbao w Pucharze Hiszpanii 0:1, następnie pokonali Granadę 1:0 i zremisowali z Villarreal FC 0:0 w Primera Division.

Po tych spotkaniach do gry wrócił doświadczony Francuz, ale Real uległ we wtorek na wyjeździe Paris Saint-Germain 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, nie oddając żadnego celnego strzału.

W meczu z Alaves długo zanosiła się na to, że kiepska seria ofensywna Realu będzie kontynuowana. Do 63. minuty było 0:0, a "Królewscy" nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia pod bramką rywali.

Dopiero wówczas efektowną bramkę zdobył Marco Asensio, wzbudzając euforię na trybunach.

- napisał Reuters.

Udział przy tym golu miał Benzema, który asystował też przy trafieniu na 2:0 Viniciusa Juniora w 80. minucie, a sam w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny. To 18. bramka Benzemy w obecnym sezonie Primera Division - jest zdecydowanym liderem.

Jego zespół też umocnił się na pierwszym miejscu. Drużyna Ancelottiego ma 57 punkty i o siedem wyprzedza Sevillę.

Wicelider, podbudowany czwartkowym zwycięstwem 3:1 nad Dinamem Zagrzeb w barażach o awans do 1/8 finału Ligi Europy, zagra w niedzielę o godz. 14 na wyjeździe z czternastym obecnie Espanyolem Barcelona.

Na czwarte miejsce awansowało Atletico Madryt. Obrońcy tytułu pokonali bez kłopotów na wyjeździe Osasunę 3:0 i mają 42 punkty.

Szósta obecnie Barcelonia (39 pkt) w niedzielę o 16.15 zmierzy się na wyjeździe z Valencią.

Jeszcze kilka lat temu taki mecz byłby szlagierem, ale obecnie "Nietoperze", bez odpowiednich wzmocnień od kilku sezonów, popadły w przeciętność. W tabeli zajmują dopiero 12. miejsce - w tym roku nie wygrały jeszcze żadnego ligowego meczu. Jedyną szansą na uratowanie sezonu dla Valencii są rozgrywki o Puchar Hiszpanii, gdzie dotarła już do półfinału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj