Dziennik.pl logo

Trudne zadanie Bayernu. Hoffenheim regularnie sprawia mu kłopoty

11 marca 2022, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Manuel Neuer
<p>Manuel Neuer</p>/PAP/EPA
Prowadzący w Bundeslidze Bayern, z pewnością z Robertem Lewandowskim w składzie, w 26. kolejce czeka w sobotę wyjazdowa potyczka z czwartym w tabeli zespołem Hoffenheim, który w ostatnich latach sprawiał monachijczykom sporo kłopotów.

Po niezbyt udanym dla Bawarczyków lutym, marzec rozpoczęli w lepszym stylu. W lidze co prawda zremisowali z Bayerem Leverkusen 1:1, ale następnie rozbili w Champions League FC Salzburg 7:1, m.in. dzięki trzem trafieniom Polaka, i awansowali do ćwierćfinału.

14 goli Lewandowskiego

Bayern, który walczy o 10. tytuł z rzędu i 32. w historii, prowadzi w tabeli z dziewięcioma punktami przewagi nad mającą jedno spotkanie zaległe Borussią Dortmund. Trzeci "Aptekarze" tracą do lidera już 14 punktów, a czwarte Hoffenheim - 16, ale to właśnie ta drużyna spisuje się ostatnio najlepiej i wygrała cztery mecze z rzędu.

Hoffenheim, które w ekstraklasie zadebiutowało dopiero w 2008 roku, a ma już za sobą występy w Lidze Mistrzów, długo nie mogło znaleźć sposobu na Bayern, ale w ostatnich sezonach regularnie sprawia mu kłopoty. W poprzednim drużyna z Monachium przegrała w Sinsheim 1:4, w październiku 2019 uległa u siebie 1:2, a w rozgrywkach 2016/17 i 2017/18 także wróciła z wyjazdu bez żadnej zdobyczy.

Lewandowski strzelił temu rywalowi 14 goli w 23 występach, z czego 10 w barwach Bayernu. Ta statystyka wskazuje, że też nie jest to jego ulubiony przeciwnik, choć w ośmiu ostatnich spotkaniach odnotował osiem trafień, w tym jedno w jesiennym, wygranym 4:0, meczu w Monachium.

Polak z 28 golami otwiera klasyfikację strzelców i walczy o siódmą statuetkę armatki - nagrodę dla najskuteczniejszego piłkarza sezonu. Osiem bramek mniej uzyskał Czech Patrik Schick z Bayeru Leverkusen.

"Lewy", który w Bundeslidze zdobył 305 bramek w 375 meczach, może liczyć na poprawę dorobku w sobotę, bo potyczki między tymi drużynami obfitują w gole. Ostatnie ligowe wyniki to: 4:0, 4:1, 4:1, 6:0, 2:1, 3:1, 3:1, 5:2, a można do tego dodać 4:3 w Pucharze Niemiec dwa lata temu.

Trenerskie "powiązania"

Oba kluby łączą też osoby trenerów. Julian Nagelsmann właśnie w Hoffenheim w wieku 29 lat zadebiutował w Bundeslidze i zaczął szybką, usłaną sukcesami karierę, a zanim trafił do Bayernu jeszcze zaliczył przystanek w Lipsku.

Z kolei od niespełna dwóch lat w Hoffenheim pracuje Sebastian Hoeness. To syn byłego menedżera i prezesa Herthy Berlin Dietera Hoenessa, a bratanek honorowego prezesa klubu z Monachium Ulego Hoenessa. Młody szkoleniowiec w 2020 roku niespodziewanie wywalczył mistrzostwo 3. ligi z... rezerwami Bayernu, co zaowocowało pierwszą propozycją pracy w Bundeslidze.

przyznał Hoeness.

Na potknięcie lidera liczą kibice i piłkarze Borussii, która wciąż marzy jeszcze o detronizacji Bayernu. Problem w tym, że zespół trenera Marco Rose ostatnio zawodzi, m.in. odpadł z Ligi Europy po dwumeczu z Rangers FC (2:4 i 2:2). Ekipa z Dortmundu już od prawie dwóch miesięcy musi sobie radzić bez najlepszego snajpera, Norwega Erliga Haalanda, który jest kontuzjowany.

W niedzielę na stadionie BVB ma się pojawić Arminia, która jest 15. w tabeli, z dwupunktową przewagą nad strefą spadkową. W piątek jednak media obiegły informacje, że w klubie z Bielefeld pojawiło się ognisko koronawirusa i kilka osób związanych z drużyną miało pozytywny wynik testu. Na razie brakuje oficjalnych informacji, ale klub z piątku na sobotę przełożył przedmeczową konferencję prasową.

Przed tygodniem Borussia nie grała, gdyż przełożono spotkanie z FSV Mainz, w którym aż 19 osób zakaziło się COVID-19.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz. Geografia Europy. Dla podróżników 9/12 żaden wyczyn. Uwaga na 1 pytanie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj